Grzegorz Zawiślak spełnia się w rolach popularyzatora zjawisk atmosferycznych czy łowcy burz. Tym razem pokazał na Facebooku, jak wygląda zasypana Ustka.
Iście zimowa aura rozpakowała walizki! W takich warunkach nawet nie myślę o przebywaniu w domu, tylko w miarę możliwości czasowych staram się przez wiele godzin hartować organizm i jak najwięcej spacerować - czy to brzegiem morza, czy po zasypanym mieście - przekazał.
Na zdjęciach, które udostępnił, widać m.in. mocno ośnieżone samochody. Zaobserwować można również zabielone chodniki czy drzewa. Generalnie zima mocno rozgościła się w tej nadbałtyckiej miejscowości.
"Zapisały się na kartach historii polskiej meteorologii"
Autor facebookowej relacji podkreślił poza tym, że takiej zimy w tym rejonie nie było od dawna.
Od wielu lat Wybrzeże Słowińskie nie notowało tak dużej akumulacji pokrywy śnieżnej, a ostatnie "efekty morza", początkowo na Warmii i Mazowszu, następnie na Pomorzu oraz Kaszubach zapisały się na kartach historii polskiej meteorologii. A kto wie - być może już w najbliższy weekend czekają nas kolejne śnieżyce i burze śnieżne związane z intensywnymi procesami konwekcyjnymi inicjującymi się nad wodami Bałtyku - dodał.
A czym jest wspomniany "efekt morza"? To zjawisko, w którym bardzo zimne i suche powietrze napływa nad cieplejszą wodę morza lub dużego jeziora, pobiera z niej wilgoć i ciepło, tworzy chmury, a po dotarciu nad ląd powoduje intensywne, ale bardzo lokalne opady śniegu - dlatego jedne miejscowości mogą być mocno zasypane, a inne, kilka kilometrów dalej, niemal bez śniegu.