Dom imigrantów płonął, ludzie wiwatowali

1 z 5Podpalenie?

Obraz
© AFP / dpa / Rico LOEB / Germany OUT/Eastnews

W saksońskim Budziszynie (Bautzen) ktoś podpalił dom, w którym mieli zamieszkać imigranci. Według policji przyglądający się pożarowi gapie głośno wiwatowali.

Z niejasnych jeszcze powodów w niedzielę w budynku po byłym hotelu pojawił się ogień. Pożar strawił dach, a niewiele brakowało, by zniszczył gmach kompletnie.

Ludzie nie tylko cieszyli się na widok płomieni, ale i próbowali przeszkadzać strażakom w pracy i uniemożliwić zgaszenie ognia - donosi BBC.

2 z 5Kryminaliści

Obraz
© AFP / dpa / Rico LOEB / Germany OUT/Eastnews

Premier Saksonii Stanislaw Tillich skrytykował "świętujących" gapiów, nazwał ich "kryminalistami", a ich wybryki "wstrętnymi i odrażającymi".

3 z 5Pijani

Obraz
© PAP/EPA

Policja musiała przeganiać z okolicy budynku pijanych ludzi, którzy komentowali pożar "pogardliwymi uwagami, nie kryjąc radości".

4 z 5Większy problem

Obraz
© AFP / dpa / Rico LOEB / Germany OUT/Eastnews

Kilka dni wcześniej w odległym o 120 km Clausnitz setka osób otoczyła autokar z uchodźcami z Syrii, Afganistanu i Iraku. Do ludzi, którzy mieli być ulokowani w tamtejszym ośrodku, zebrali krzyczeli, że "to oni są narodem". Drogę zablokowali dodatkowo samochodami.

Z obawy przed atakiem policja musiała wyprowadzić z autokaru kilku uchodźców. Mundurowi obarczyli imigrantów współodpowiedzialnością za wzrost napięcia. Część z nich filmowała bowiem zajścia i prowokowała tych na zewnątrz gestami.

5 z 5Ośrodek w płomieniach

Wybrane dla Ciebie