Gwiazdor filmu "Kevin sam w domu" przerwał milczenie
Wyjątkowy wywiad
Macaulay Culkin, dawny gwiazdor kina familijnego, znany m.in. z filmu "Kevin sam w domu", "Moja dziewczyna" i "Richie milioner" udzielił obszernego wywiadu reporterowi brytyjskiego dziennika "Guardian". Rozmawiający z aktorem Rhik Samadder z pewnością mógł poczuć się wyróżniony, był to bowiem pierwszy od 10 lat duży wywiad, podczas którego Culkin zechciał opowiedzieć o swoim życiu prywatnym.
Niezbyt aktywny
Podczas wywiadu aktor przyznał, że nie ma parcia na pozyskiwanie nowych ról. "Nie jestem zbyt aktywny. Gdybym wiedział, co chcę robić, to bym to po prostu zrobił" - powiedział. Wyznał również, że nie chce już być na świeczniku, więc stara się nie "sprzedawać" swojego wizerunku na prawo i lewo. Zapytany o to, czego najbardziej żałuje odpowiedział, że tego rodzaju myśli są "zbyt negatywne", więc nie zaprząta sobie nimi głowy.
Spokój w Paryżu
Przez kilka ostatnich lat Culkin mieszkał w Paryżu, gdzie nie musiał obawiać się czyhających na każdym rogu paparazzi. Od lat odrzucał wszystkie propozycje wywiadów. Zapytany o to, czemu jego zdaniem ludzie wciąż są zafascynowani danym Kevinem, odpowiedział: "Nie mam zielonego pojęcia. Nie sądzę, bym był tego wart".
Trudne randki
Macaulay Culkin wyznał dziennikarzowi "Guardiana", że całe jego dorosłe życie upłynęło pod znakiem wypatrywania czających się na niego fotoreporterów. Podkreślił, że było to szczególnie uciążliwe podczas randek, kiedy usiłował w niezauważalny sposób obserwować otoczenie.
Zakazane pytanie
Rhik Samadder otrzymał od menadżera Culkina zakaz zadawania pytań dotyczących Michaela Jacksona. Aktor przyjaźnił się z królem popu, a w 2005 roku wystąpił jako świadek podczas procesu dotyczącego rzekomego molestowania przez Jacksona małych chłopców.
Filmy na bok
Od czasu do czasu Macaulay Culkin występuje w reklamach, za które dostaje niemałe pieniądze. W 2006 roku aktor wydał eksperymentalną powieść pod tytułem "Junior", w której narratorem jest... dawna gwiazda filmów dziecięcych, będąca w konflikcie z ojcem.
Szczęście
Aktor przyznaje, że wciąż usiłuje znaleźć coś, dzięki czemu poczuje się naprawdę szczęśliwy. "Jestem ostatnio bardzo spokojny. Mogę wdawać się w dyskusje z ludźmi i nawet się już nie denerwuję" - dodał.
Zła polityka
W trakcie wywiadu Culkin powiedział również, że nie lubi rozmawiać o polityce. Jego zdaniem system w USA jest kiepski, a dyskusje polityczne prowadzą tylko do konfliktów. Nie chciał wypowiedzieć się także na temat Donalda Trumpa. "Prasa poświęca mu i tak zbyt wiele uwagi" - stwierdził.
Pizza Underground
Aktor przyznaje, że sporo radości daje mu projekt muzyczny o nazwie Pizza Underground, który przerabia teksty zespołu Velvet Underground w taki sposób, by dotyczyły... pizzy. Choć Culkin podkreśla, że grupa powstała przede wszystkim dla żartu, zapowiedział wydanie jej pierwszego albumu w niedalekiej przyszłości.
Trudna sława
Choć zainteresowanie jego osobą bawi Culkina, przyznał, że czasem naprawdę uprzykrza mu życie. Podczas wizyt w Nowym Jorku wychodzi z hotelu o 4 rano, by uniknąć paparazzi oraz fanów goniących go ze smartfonami.
Niepokojące doniesienia
Gdy w 2012 roku świat obiegły zdjęcia wychudzonego Culkina, media spekulowały o jego uzależnieniu od heroiny i oksykodonu, w które miał popaść po rozstaniu z Milą Kunis. Aktor wyśmiał nie tylko te doniesienia, ale również sztuczną troskę, z jaką pisały o nim gazety.
Odzyskać dzieciństwo
Aktor wyznał dziennikarzowi "Guardiana", że obecnie prowadzi bardzo luźny tryb życia. Późno kładzie się spać i wstaje po południu, spotyka się z równie niepoważnymi co on znajomymi. Stara się wynagrodzić sobie brak dzieciństwa, które spędził w większości na planie filmowym.
Teraz serce internetu w jednej aplikacji. Bądź na bieżąco i pobierz w Google Play albo App Store.