Spekulacje po śmierci 22-latka. Partnerka mówi dość. "Jestem wściekła"
W Tajlandii doszło do śmierci 22-letniego Alexisa Vergosa. Francuz spadł z wysokości w pobliżu wodospadu Na Muang. Miejscowe media podały, że mężczyzna zginął, robiąc sobie selfie. W rozmowie z "Le Parisien" jego partnerka odniosła się do sprawy. - Alexis był bardzo ostrożną osobą - mówi kobieta.
Alexis i Romane byli ze sobą od sześciu lat - dokładnie 2 stycznia obchodzili szóstą rocznicę związku. Świętowali ją w Tajlandii podczas wypadu, który miał być trzymiesięczną przygodą przed rozpoczęciem kariery zawodowej. Niestety, trzy dni później doszło do tragedii. W poniedziałek (5 stycznia) Alexis spadł z wysokości w okolicy wodospadu Na Muang na wyspie Ko Samui w Tajlandii.
Miejscowe media podały informację, jakoby 22-latek zginął, ponieważ robił sobie selfie na krawędzi wodospadu. Wedle ich relacji do upadku Francuza miało dojść przez jego nieuwagę. Partnerka 22-latka jest w szoku. W rozmowie z "Le Parisien" kobieta przekazała, że "nie może pozwolić, by krążyły plotki".
Sceny na S19. Za kierownicą 20-letni Ukrainiec. Nagle wysiadł z auta
Jestem wściekła na media, które twierdzą, że Alexis był nieostrożny, że chciał zrobić selfie, podczas gdy to nieprawda. Alexis był bardzo ostrożną osobą. Gdyby to miejsce wydawało się niebezpieczne, nigdy nie podszedłby tak daleko. Tajskie media opowiedziały tę historię, nie pytając mnie o zdanie, opierając się wyłącznie na plotkach - grzmi Romane.
Kobieta wspomina, że Alexis chciał przyjrzeć się krajobrazowi z bliska, zachowując ostrożność i nie podchodząc zbyt blisko krawędzi, a potem zrobić zdjęcie. - Wtedy zobaczyłam, jak się poślizgnął, próbował się złapać i spadł. Natychmiast pobiegłam, żeby go ratować - wspomniała. Kobieta sama się poślizgnęła. Jej noga utknęła jednak zaklinowana przy drzewie. Ciało Alexisa znaleźli ratownicy. Trwają procedury związane z przetransportowaniem zwłok do Francji.
Nadal jestem w szoku, brak mi słów, mam nadzieję, że obudzę się z tego koszmaru - przyznaje załamana partnerka zmarłego.
Zanim para dotarła do Tajlandii, przebywała w Wietnamie. Kolejnym celem podróży miały być Malezja i Indonezja. Po powrocie do kraju mieli wziąć udział w półmaraton paryski zaplanowany na 8 marca. Niestety, tragiczne zdarzenie przekreśliło plany. Alexis był piłkarzem klubu Quimper Ergué Armel Football Club. Drużyna odda hołd 22-latkowi podczas zbliżającego się meczu.