Najważniejsze informacje
- Premier Finlandii ocenił, że ewentualna operacja USA na Grenlandii byłaby katastrofą dla Zachodu.
- Orpo wskazał, że deklaracje Donalda Trumpa to element negocjacji, a nie zapowiedź ataku.
- Szef rządu podkreślił, że NATO pozostaje kluczowe dla USA i ich przewagi nad Chinami.
Finlandzki premier Petteri Orpo odniósł się do głośnych wypowiedzi Donalda Trumpa o przejęciu Grenlandii. - Gdyby USA przeprowadziły operację wojskową w celu przejęcia Grenlandii, byłaby to katastrofalna sytuacja, ponieważ państwo NATO interweniowałoby militarnie na terytorium innego sojusznika - ocenił szef fińskiego rządu Petteri Orpo, cytowany przez Polską Agencję Prasową. Szef rządu mówił o tym w piątkowym wywiadzie dla Radia Yle, akcentując ryzyko dla europejskiego bezpieczeństwa i spójności sojuszu.
Orpo wskazał, że taki krok poważnie uderzyłby w obronność i współpracę w NATO, a w efekcie osłabił bezpieczeństwo Europy. Z perspektywy Helsinek byłoby to, jak stwierdził, "bardzo złe" posunięcie. Jednocześnie premier przypomniał, że w ostatnich tygodniach deklaracje Trumpa często nie pokrywały się z działaniami amerykańskiej dyplomacji kierowanej przez Marco Rubio.
Bezpieczeństwo Polski w obliczu zagrożeń. Finlandia może być dla nas wzorem
Orpo oceniał, że ostre wypowiedzi amerykańskiego prezydenta można czytać jako element retoryki i taktyki negocjacyjnej. Wskazał na wypowiedź sekretarza stanu o możliwym odkupieniu wyspy przez Waszyngton, co różnicuje ścieżki działania.
Trump o „wyborze” między Grenlandią a NATO
W tle są publiczne wypowiedzi Donalda Trumpa. Według PAP prezydent USA mówił w rozmowie z dziennikiem "New York Times" o możliwym "wyborze" między Grenlandią a NATO, argumentując, że w przeciwnym razie wyspę mogą przejąć Rosja lub Chiny. W piątek powtórzył, że Stany Zjednoczone muszą przejąć Grenlandię "po dobroci lub w trudniejszy sposób", jeśli "nie chcą mieć za sąsiada Rosji lub Chin".
Premier Finlandii podkreślił, że mimo rywalizacji o zasoby Arktyki, NATO pozostaje dla USA wartościowe dzięki obecności kluczowych sojuszników i partnerów handlowych. Sojusze w różnych częściach świata stanowią – jak ocenił – "przewagę konkurencyjną" Stanów Zjednoczonych nad Chinami. W tym kontekście Orpo sugeruje, że kalkulacja strategiczna Waszyngtonu wzmacnia znaczenie współpracy, a nie eskalacji wewnątrz sojuszu.
Źródło: PAP