Jako dziecko zagrał w „Harrym Potterze”. Teraz to przystojniak

1 z 9Czas mu sprzyja

Benedict Clarke zdobył popularność w 2011 r., kiedy jako młody Servus Snape pojawił się w filmie „Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część II”. Teraz ma 19 lat i na pewno wielu reżyserów widziałoby go w roli amanta.

Niestety, wygląda na to, że chłopak zrobił sobie przerwę od aktorstwa, bo od pamiętnego debiutu zagrał tylko w trzech mało znanych, krótkometrażowych produkcjach. Nie pozostaje nam więc nic innego, jak przeglądać jego Instagrama w nadziei, że w wkrótce znowu zobaczymy go na srebrnym ekranie.

2 z 9Zapalony podróżnik

Często jeździ po świecie i raczej nie planuje zatrzymać się na dłużej w jednym miejscu.

3 z 9Przykra prawda

Na swojej drodze spotyka wiele pięknych dziewczyn.

4 z 9Piękny widok

Nie możemy się napatrzeć.

5 z 9Zawsze w formie

Nawet w potarganych włosach mu do twarzy.

6 z 9Lepiej niech na siebie uważa

Nie chcemy, by zaginął podczas którejś z wypraw.

7 z 9Wygląda na to, że lubi dobre filmy i seriale

"Baracku Obama, jestem w mieście. Chcesz potem razem pooglądać Netflixa?" W razie gdyby prezydent USA miał czasu, my chętnie zajmiemy jego miejsce na kanapie przed telewizorem.

8 z 9Kogoś nam przypomina

Też dostrzegacie podobieństwo do Heatha Ledgera?

9 z 9Incognito

Od czasu wystąpienia w "Harrym Potterze" Benedict Clarke'a bardzo się zmienił, ale na pewno i tak nie narzeka na brak powodzenia.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie