Większość oddałaby go na złom. Ale ten samochód jest warty krocie

1 z 9Ktoś kojarzy?

Obraz
© H&H Auctioneers

Wiele brytyjskich marek samochodów z lat 60. już od dawna nie istnieje. Czasem nie mamy nawet pojęcia, że takie samochody jeździły kiedykolwiek po drogach. Właśnie tak jest w przypadku wyjątkowej wyścigówki Costin-Nathan Works (nazwa od nazwiska twórcy). Auto niszczało przez ostatnie 45 lat i teraz zostało sprzedane za krocie.

2 z 9Pionierzy

Obraz
© H&H Auctioneers

Wyścigówka zadebiutowała w styczniu 1966 roku. Zrobiono ją ze sklejki, stali i aluminium. Użycie tego ostatniego było czymś zupełnie nowym, ponieważ konkurencja skupiała się w tym czasie głównie na włóknie szklanym.

3 z 9Malutki motor

Obraz
© H&H Auctioneers

Sercem był bardzo mały silnik – Hillman Imp o pojemności zaledwie 998 cm3 i mocy około 100 KM. To jednak wystarczało, ponieważ całe auto ważyło ok. 320 kg. Costin-Nathan Works wyróżniał się na tle konkurencji także innymi elementami. Zamontowano w nim w pełni niezależne zawieszenie, tarczowe hamulce i magnezowe felgi.

4 z 9Nowy właściciel

Obraz
© H&H Auctioneers

W pierwszych latach swojego istnienia wyścigówka odnosiła duże sukcesy. Wielokrotnie zajmowała pierwsze miejsca w zawodach. Apetyt rósł jednak w miarę jedzenia i Nathan sprzedał swoje auto. Szukał funduszy na start w 24-godzinnym wyścigu Le Mans.

5 z 9Mocniejszy silnik

Obraz
© H&H Auctioneers

Wyścigówka trafiła do Chrisa Meeka, który zamontował tam mocniejszy silnik Lotusa i przerobił nadwozie z wersji Spyder na GT. Pech chciał, że samochód po tych modyfikacjach nie odnosił już większych sukcesów.

6 z 9Jest nadzieja

Obraz
© H&H Auctioneers

W 1971 auto poszło w odstawkę i trafiło do garażu, gdzie stało do teraz. Efekt? Niestety, opłakany. Samochód nie jeździ i wygląda, jakby miał trafić na złom. To jednak tylko pozory.

7 z 9Świetlane perspektywy?

Obraz
© H&H Auctioneers

Przedstawiciele domu aukcyjnego H&H, który właśnie sprzedał to auto twierdzą, że Costin-Nathan Works jest świetną bazą do renowacji i po niej stanie się niezwykle pożądanym klasykiem.

8 z 9Ogromne pieniądze

Obraz
© H&H Auctioneers

Klienci najwidoczniej połknęli haczyk. Eksperci przewidywali, że wyścigówka sprzeda się za 25-30 tys. funtów (130-155 tys. zł). Tymczasem nowy właściciel za auto, które nie jeździ i wymaga ogromnego nakładu pracy i pieniędzy, zapłacił na licytacji aż 71 tys. funtów (ok. 370 tys. zł). Musi widzieć w nim naprawdę ogromny potencjał.

9 z 9Wspomnienia

Wybrane dla Ciebie