13-latka nie żyje. Mocne słowa. "Czas skończyć z tą patologią"

Po odnalezieniu ciała w Wiśle detektyw zaangażowany w poszukiwania 13-letniej Roksany domaga się wyjaśnienia kilku wątków. Chodzi m.in. o zmiany na jej kontach w mediach społecznościowych i bezpieczeństwo młodzieży spotykającej się nad rzeką.

Ostra reakcja po znalezieniu zwłok Roksany.Ostra reakcja po znalezieniu zwłok Roksany.
Źródło zdjęć: © Facebook | Daniel Dymiński
Mateusz Domański
Czas skończyć z tą patologią - mówi detektyw Kamil Sobkiewicz w rozmowie z "Super Expressem".

Odnosi się do swoich ustaleń dotyczących spożywania alkoholu przez nieletnich spotykających się nad Wisłą. Zwraca też uwagę na podejrzenia związane z innymi substancjami odurzającymi i postuluje poprawę monitoringu w rejonie Mostu Świętokrzyskiego.

Detektyw chce również wyjaśnić, co stało się z internetowymi profilami Roksany. Według niego i osób pomagających w poszukiwaniach część kont zniknęła już po zaginięciu dziewczynki, a z innych miały zostać usunięte wiadomości. Nie ustalono jednak, kto dokonał tych zmian ani kiedy dokładnie do nich doszło.

"To jeszcze nie koniec naszej pracy"

Sobkiewicz mówi także o dorosłej osobie, która według jego ustaleń miała podawać się za 12-letnią dziewczynkę i dostarczać alkohol nieletnim. - Wiemy, że ta osoba rozpijała młodzież. Mogła mieć wobec tych dziewcząt bardzo złe zamiary - twierdzi. "Super Express" zaznacza, że nie wiadomo, czy ta znajomość miała jakikolwiek związek ze śmiercią Roksany.

Chcemy doprowadzić te wnioski do końca. Odnalezienie ciała to jeszcze nie koniec naszej pracy - podkreśla detektyw.

Roksana zaginęła 10 października. Jak podaje "Super Express", od początku brano pod uwagę możliwość, że wpadła do Wisły. We wtorek (27 października), po 17 dniach poszukiwań, pod Mostem Świętokrzyskim odnaleziono ciało. Według Sobkiewicza należy ono do 13-latki. Tragicznego odkrycia dokonał Daniel Dymiński, ojciec zaginionego przed laty Krzysztofa Dymińskiego.

Wybrane dla Ciebie