Rodzina Łukasza Litewki domaga się zmian. Stawia fundacji ultimatum

Jakub Artych
.Rodzina Łukasza Litewki domaga się zmian. Stawia fundacji ultimatum
Źródło zdjęć: © Facebook

Rodzina Łukasza Litewki żąda zmiany nazwy fundacji, którą założył poseł, oraz zaprzestania wykorzystywania jego wizerunku. Ojciec zmarłego parlamentarzysty przekazał "Faktowi", że bliscy nie otrzymali odpowiedzi na wezwanie. Sprawa może zakończyć się w sądzie.

Najważniejsze informacje

  • Ojciec Łukasza Litewki domaga się zmiany nazwy Fundacji #TeamLitewka.
  • Rodzina twierdzi, że organizacja nadal wykorzystuje zdjęcia i dorobek zmarłego posła.
  • W internetowej zbiórce prowadzonej przez fundację zgromadzono ponad 16 tys. zł.

23 kwietnia 2026 r. Łukasz Litewka zginął w wypadku drogowym w Dąbrowie Górniczej. 36-letni poseł Lewicy i społecznik jechał rowerem, gdy uderzył w niego samochód osobowy. Sześć miesięcy po tragedii jego bliscy wciąż mierzą się nie tylko z żałobą, ale także ze sporem o przyszłość organizacji, którą stworzył.

Po jego śmierci powstały dwie organizacje nawiązujące do jego działalności. Fundację #TeamLitewka założył wcześniej zmarły poseł, natomiast fundację im. Łukasza Litewki powołali jego ojciec Zdzisław i starszy brat. Rodzina została odsunięta od kierowania pierwszą z nich, a w jej miejsce powołano nowy zarząd.


WIDEO
Dlaczego chińskie samochody są tanie? Ekspert ujawnia kulisy

W lipcu rodzina skierowała przez prawnika wezwanie do Fundacji #TeamLitewka oraz jej rady. Zdzisław Litewka domaga się usunięcia wizerunku syna z materiałów organizacji, zaprzestania posługiwania się jego nazwiskiem i rozpoczęcia procedury zmiany nazwy.

W lipcu za pośrednictwem prawnika skierowaliśmy do #TeamLitewka oraz rady fundacji wezwanie do niezwłocznego zaprzestania rozpowszechniania i wykorzystywania wizerunku zmarłego Łukasza Litewki. Wezwaliśmy również do zaprzestania używania nazwiska "Litewka" w nazwie fundacji oraz podjęcia działań zmierzających do jej zmiany – mówił "Faktowi" ojciec posła.

Co dzieje się w siedzibie #TeamLitewka?

Dziennikarze "Faktu" odwiedzili siedzibę Fundacji #TeamLitewka. Na drzwiach wciąż widniała informacja o biurze poselskim Łukasza Litewki, jednak lokal był zamknięty. – Tam nikogo nie ma od dawna – powiedział pracownik ochrony budynku. Według ustaleń gazety zarząd fundacji nie odpowiada na pytania rodziny zmarłego posła, jej prawników ani dziennikarzy.

"Fakt" skontaktował się również z osobami związanymi z fundacją oraz ze Spółdzielnią Mieszkaniową Hutnik w Sosnowcu. O komentarz poproszono m.in. Macieja Adamca, przewodniczącego Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Łukasza Litewki, a także Oskara Rojka i Marcina Podsiadłę. Rodzina posła nie wyraziła zgody na budowę pomnika. Rojek przekazał, że ma dużo pracy, a Podsiadło poinformował, że nie jest już związany z fundacją. Adamiec nie odpowiedział na pytania redakcji.

Mimo braku odpowiedzi ze strony zarządu w internecie nadal prowadzona jest zbiórka Fundacji #TeamLitewka. Na jej konto wpłynęło już ponad 16 tys. zł. Organizacja nie przedstawiła jednak stanowiska w sprawie dalszego wykorzystywania nazwiska i zdjęć zmarłego parlamentarzysty.

Rodzina zapowiada, że jeśli jej wezwanie pozostanie bez odpowiedzi, prawnicy mogą skierować sprawę do sądu.

----

Łukasz Litewka był nie tylko posłem Lewicy, ale przede wszystkim społecznikiem, który zasłynął z bezpośredniej pomocy potrzebującym. Urodził się 9 maja 1989 r. w Sosnowcu, ukończył socjologię na Uniwersytecie Śląskim, a działalność publiczną rozpoczął jako radny miej­ski.

W wyborach parlamentarnych w 2023 r., startując z ostatniego miejsca na liście Nowej Lewicy, zdobył 40 579 głosów i uzyskał mandat poselski. Angażował się w zbiórki na leczenie dzieci, wspierał osoby w trudnej sytuacji i walczył o poprawę losu zwierząt. Jedną z jego rozpoznawalnych inicjatyw było "Zwierzogranie" – wydarzenie poświęcone pomocy schroniskom i przeciwdziałaniu bezdomności zwierząt.

Wybrane dla Ciebie