Izrael po wyborach. Partie arabskie mogą przesądzić o przyszłym rządzie

Anna Wajs-Wiejacka
Benjamin Netanyahu, Gadi EisenkotBenjamin Netanyahu, Gadi Eisenkot
Źródło zdjęć: © EPA | ZipZapic.com

Partie arabskie mogą zdobyć nawet 18 mandatów w 120-osobowym Knesecie i odegrać kluczową rolę w tworzeniu nowego rządu Izraela – wynika z sondaży exit poll. Jak podaje PAP, ich poparcie może pomóc opozycji odsunąć Benjamina Netanjahu od władzy.

Najważniejsze informacje

  • Umiarkowanie islamistyczna Raam może uzyskać siedem mandatów, a Zjednoczona Lista 10–11.
  • Blok przeciwników Benjamina Netanjahu może mieć 52–53 miejsca, a jego obóz 50–51.
  • Opozycja może potrzebować poparcia partii arabskich, choć wcześniej wykluczała współpracę z nimi.

Według sondaży exit poll żaden z głównych obozów nie uzyskałby 61 mandatów, czyli większości potrzebnej do utworzenia rządu. Blok skupiony wokół byłego szefa sztabu armii Gadiego Ajzenkota może zdobyć 52–53 miejsca. Obóz Netanjahu, tworzony przez Likud, ugrupowania skrajnie nacjonalistyczne i partie Żydów ultraortodoksyjnych, ma według prognoz uzyskać 50–51 mandatów.

Sprawdź zgodność informacji z oryginałem. Izraelska scena polityczna pozostaje podzielona na dwa rywalizujące bloki. Partie arabskie nie należą do żadnego z nich. Opozycja może jednak rozważać porozumienie z tymi ugrupowaniami albo ich zewnętrzne poparcie dla gabinetu mniejszościowego. Taki układ pozwoliłby przeprowadzić głosowanie nad utworzeniem rządu bez włączania arabskich partii do jego składu.


WIDEO
To on odsunie Netanjahu od władzy? Kim jest Eisenkot?

Dlaczego partie arabskie są ważne

Palestyńczycy stanowią około jednej piątej mieszkańców Izraela. Arabscy obywatele kraju mają pełnię praw politycznych, ale od dziesięcioleci zmagają się z nierównościami społecznymi, mniejszymi nakładami na infrastrukturę i usługi publiczne oraz gorszym dostępem do ochrony zdrowia i schronów. Poważnym problemem pozostaje również przestępczość, której niewystarczające zwalczanie zarzuca się policji.

Współpraca z arabskimi ugrupowaniami budzi nieufność dużej części żydowskiego elektoratu. Nastroje te pogłębiły atak Hamasu z 7 października 2023 r. i wojna w Strefie Gazy, choć arabscy obywatele Izraela jako społeczność nie mają związku z Hamasem. Wśród ofiar ataku i osób uprowadzonych do Strefy Gazy byli również arabscy obywatele Izraela.

Czego mogą domagać się arabskie ugrupowania?

Iman Chatib-Jasin z partii Raam podkreśliła w rozmowie z dziennikiem "Israel Ha-Jom", że priorytetem są problemy arabskich obywateli Izraela. Opowiedziała się również za utworzeniem państwa palestyńskiego i wznowieniem procesu pokojowego. Raam już w 2021 r. weszła do rządu Naftalego Beneta jako pierwsza partia arabska w izraelskiej koalicji rządzącej.

Lider Zjednoczonej Listy Jusuf Dżabarin podkreślił, że jego ugrupowania "nie można ignorować w żadnym scenariuszu politycznym". Wśród priorytetów wymienił walkę z przestępczością i dyskryminacją, sprzeciw wobec wyburzania arabskich domów oraz poprawę warunków mieszkaniowych. Z kolei Gadi Ajzenkot zapowiedział utworzenie "syjonistycznego rządu", ale nie odniósł się do wcześniejszej deklaracji dotyczącej powołania gabinetu mniejszościowego i późniejszego poszerzenia jego poparcia w Knesecie.

Wybrane dla Ciebie