Dwóch nastolatków nie żyje. 18-latek już się przyznał

Dwóch pasażerów Volkswagena Golfa zginęło po nocnym wypadku w Zagwiździu w województwie opolskim. Jeden miał 17 lat, drugi 18. Za kierownicą siedział ich 18-letni kolega. Jak informuje "Nowa Trybuna Opolska", prokuratura postawiła mu zarzuty i zastosowała wobec niego środki zapobiegawcze.

Podwójna tragedia.Podwójna tragedia.
Źródło zdjęć: © Getty Images | Ivan Mezhui
Mateusz Domański

Do wypadku doszło w nocy z 23 na 24 października. Służby otrzymały zgłoszenie o godz. 1:49. Volkswagenem podróżowały cztery osoby w wieku 17-18 lat. Według wstępnych ustaleń policji kierowca stracił panowanie nad autem. Samochód zjechał z drogi, znalazł się w przydrożnym rowie, a następnie uderzył w drzewo.

Na miejscu zginął 17-letni pasażer. Strażacy wydobyli z rozbitego samochodu drugiego z poszkodowanych, 18-letniego chłopaka, lecz jego życia także nie udało się uratować. Kierowca oraz trzeci pasażer, również 18-letni, odnieśli obrażenia i trafili do szpitali w Opolu.

"Przyznał się"

Po wypadku kierowca został przesłuchany w Prokuraturze Rejonowej w Kluczborku. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu Stanisław Bar przekazał "Nowej Trybunie Opolskiej", że 18-latek usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. oraz umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze.

18-latek zjechał na prawe pobocze, stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego samochód wypadł z jezdni i uderzył w drzewo - zaznaczył prok. Bar. - Podejrzany przyznał się do zarzucanego mu czynu. Opisał okoliczności zdarzenia i wyraził ubolewanie z powodu śmierci swoich kolegów - podsumował.

Na 18-latka nałożono dozór policyjny i zakaz kontaktowania się z trzecim pasażerem, który przeżył tragiczne zdarzenie.

Wybrane dla Ciebie