18-latka zostawiła noworodka w koszu na przystanku. Tak się tłumaczy

Na przystanku autobusowym w Brzezinach k. Mińska Mazowieckiego znaleziono zwłoki noworodka. Śledczy ustalili, że dziecko urodziło się żywe w hostelu, a kobieta wyrzuciła je do kosza. Zatrzymano także osoby, które pomagały zatuszować ślady. Trwa dochodzenie.

Zwłoki noworodka w śmietniku. 18-letnia Ukrainka usłyszała zarzuZwłoki noworodka w śmietniku. 18-letnia Ukrainka usłyszała zarzuty
Źródło zdjęć: © Pixabay, Policja
Danuta Pałęga

Wstrząsająca tragedia rozegrała się na przystanku autobusowym w miejscowości Brzeziny, gdzie, zawiadomiona przez przypadkowego podróżnego policja, znalazła zwłoki jednodniowego noworodka. Sprawę bada Prokuratura Rejonowa w Mińsku Mazowieckim.

Jak podaje "Super Express", 18-letnia kobieta urodziła dziecko w hostelu pracowniczym, między pokojem a łazienką na drugim piętrze budynku. Sekcja zwłok wykazała, że chłopiec urodził się żywy, w 37. tygodniu ciąży. Wkrótce po porodzie matka zaczęła krwawić i wezwano dla niej pomoc medyczną. Zanim jednak trafiła do szpitala, zawinęła noworodka w reklamówkę i wyrzuciła do kosza.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zalane szpitale i przychodnie. "Nie ma karetki, wysyłamy helikopter"

Policja zatrzymała również trzy inne osoby, które miały związek z tym zdarzeniem – siostrę 18-latki, jej chłopaka oraz kuzyna. Wszyscy, jak się okazało, starali się zatuszować ślady, czyszcząc materac i usuwając krew z miejsca porodu. W związku z tym utrudnieniem śledztwa otrzymali zakaz opuszczania kraju.

"Super Express" zaznacza, że młoda kobieta twierdziła, że nie była świadoma swojej ciąży. Magdalena Wieczorek z Prokuratury Rejonowej w Mińsku Mazowieckim wyjaśnia, że przyczyna śmierci noworodka wciąż nie została jednoznacznie ustalona.

Możliwe, że dziecko udusiło się w reklamówce, wykrwawiło z powodu niezawiązanej pępowiny lub zmarło z powodu wychłodzenia. Jak tłumaczy prokurator Wieczorek, trzeba poczekać na końcową opinię z Zakładu Medycyny Sądowej.

Na obecnym etapie matka noworodka, obywatelka Ukrainy, usłyszała zarzut dzieciobójstwa. Jednakże prokuratura nie wyklucza, że po przeprowadzeniu badań psychiatrycznych kwalifikacja jej czynu może zostać zmieniona.

Wybrane dla Ciebie
Aneta K. nie żyje. Tragiczny finał poszukiwań
Aneta K. nie żyje. Tragiczny finał poszukiwań
Tragedia na Kaszubach. Ciało w zgliszczach słomy. To rolnik
Tragedia na Kaszubach. Ciało w zgliszczach słomy. To rolnik
Orban wygwizdany. Aż eksplodował. Ostra reakcja. "Złamany człowiek"
Orban wygwizdany. Aż eksplodował. Ostra reakcja. "Złamany człowiek"
Został burmistrzem Monachium. Gdy usłyszał wyniki, ucałował partnera
Został burmistrzem Monachium. Gdy usłyszał wyniki, ucałował partnera
Galaretowaty twór w kałużach. Leśnicy już wypatrzyli. "Widać wiosną"
Galaretowaty twór w kałużach. Leśnicy już wypatrzyli. "Widać wiosną"
Alarm ws. nastolatków. Są parą. Policja apeluje
Alarm ws. nastolatków. Są parą. Policja apeluje
"Perełka" na sprzedaż. Leśnicy zachwalają. Podali kwotę. Można się zdziwić
"Perełka" na sprzedaż. Leśnicy zachwalają. Podali kwotę. Można się zdziwić
Polka bała się lecieć przez Oman. Biuro podróży nie chciało oddać pieniędzy
Polka bała się lecieć przez Oman. Biuro podróży nie chciało oddać pieniędzy
Popisał szybę auta. Ujęcie z Warszawy wywołało burzę
Popisał szybę auta. Ujęcie z Warszawy wywołało burzę
Humbak zniknął z oczu ratownikom. "Wieloryb" zaczął go szukać
Humbak zniknął z oczu ratownikom. "Wieloryb" zaczął go szukać
Już jest. Taka pogoda w Wielkanoc. Są dwa scenariusze
Już jest. Taka pogoda w Wielkanoc. Są dwa scenariusze
"Czy to koniec zawodu?". Przemówił do kamery. Koniec wątpliwości
"Czy to koniec zawodu?". Przemówił do kamery. Koniec wątpliwości