33-latek był pijany. Tragedia nad jeziorem. Dwie osoby nie żyją
W nocy z 1 na 2 maja doszło do tragicznego zdarzenia na Jeziorze Salińskim. Przewróciła się łódź, w wyniku czego zmarły dwie osoby. - 33-letni mężczyzna, który kierował łodzią, został zatrzymany - mówi portalowi o2.pl asp. Karolina Pruchniak, zastępca oficera prasowego KPP w Wejherowie. Ujawnia jednocześnie, że był on pod wpływem alkoholu.
Dramat podczas majówki 2026. 1 maja po godz. 23:00 służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o wywróceniu się łodzi na Jeziorze Salińskim w gminie Gniewino. Na miejsce zdarzenia niezwłocznie udali się m.in. policjanci, strażacy i medycy.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że łodzią podróżowało pięć osób i po wywróceniu się łodzi wszystkie wpadły do wody. Jednej z tych osób udało się samodzielnie dopłynąć do brzegu, dwie pozostałe osoby zostały podjęte z wody przez służby ratunkowe podczas prowadzonej akcji i trafiły do szpitala bez zagrożenia życia. Ponadto, podczas prowadzonej w nocy akcji, nurkowie ze Straży Pożarnej wyłowili z jeziora kobietę i mężczyznę, a lekarz potwierdził ich zgon - podkreśla w rozmowie z o2.pl asp. Karolina Pruchniak, zastępca oficera prasowego KPP w Wejherowie.
Wiadomo, że na miejscu odbywały się działania pod nadzorem prokuratora.
33-letni mężczyzna, który kierował łodzią, został zatrzymany. Badanie wykazało, że znajdował się w stanie nietrzeźwości - miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie - informuje asp. Pruchniak.
Kobieta i mężczyzna nie żyją
Jak już wcześniej informowaliśmy, w wyniku tego zdarzenia śmierć poniosły dwie osoby: 28-letnia kobieta i 27-letni mężczyzna. Działania ratunkowe zakończyły się w sobotę (2 maja) o 5:50.
Policjanci wyjaśniają okoliczności tego zdarzenia - podsumowuje rzeczniczka policji.