Najważniejsze informacje
- Do wypadku doszło w niedzielę 9 sierpnia w Dąbrówce (gmina Czosnów), na terenie Kampinoskiego Parku Narodowego.
- 4-latka jest w stanie krytycznym i pozostaje podłączona do aparatury; ratownicy reanimowali ją ponad pół godziny.
- Prokuratura zapowiada przesłuchanie 24-latki i zarzut spowodowania wypadku z następstwem ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Do wypadku doszło na prostej drodze, przy dobrej widoczności. 24-letnia kierująca w pewnym momencie zjechała na pobocze i uderzyła w przydrożne drzewo. Kobieta nie odniosła poważnych obrażeń. Jej 4-letnia córka została jednak ciężko ranna i walczy o życie.
Do tragedii doszło 9 sierpnia w Dąbrówce w gminie Czosnów. Kobieta jechała Oplem Astrą. W miejscu wypadku ustawione były znaki ostrzegające przed dzikimi zwierzętami. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, na poboczu pojawił się łoś. Zwierzę nie weszło na jezdnię, ale kierująca gwałtownie odbiła kierownicą. Samochód zjechał z drogi i z dużą siłą uderzył w drzewo.
Najciężej ranna została 4-letnia pasażerka. Dziewczynka była reanimowana przez ponad pół godziny. Ratownikom udało się przywrócić jej czynności życiowe. Dziecko zostało następnie zabrane do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jej stan pozostaje krytyczny. Dziewczynka jest podłączona do aparatury podtrzymującej życie.
WIDEOSceny w Warszawie. Kaczyński zagłuszany na miesięcznicy smoleńskiej
4-latka w stanie krytycznym. Jest głos prokuratury
Sprawa ma także drugi, bardzo ważny wątek. Prokurator Marzena Kiełek-Łopińska z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga przekazała "Super Expressowi", że rodzina miała wiedzieć, iż 24-latka nie ma prawa jazdy.
Mimo tego kobieta usiadła za kierownicą. Zostanie przesłuchana i może usłyszeć zarzut spowodowania wypadku, którego następstwem jest ciężki uszczerbek na zdrowiu.
Śledczy próbują teraz dokładnie odtworzyć ostatnie sekundy przed zderzeniem. Prokuratura chce zbadać samochód oraz fotelik, w którym podróżowała dziewczynka. Sprawdzane będą także wszystkie inne okoliczności wypadku.
Kampinoski Park Narodowy to jedno z najbardziej niezwykłych miejsc na Mazowszu. Leży tuż przy Warszawie, a mimo bliskości wielkiego miasta można poczuć się tu jak z dala od cywilizacji. Park powstał w 1959 r. i zajmuje ponad 38,5 tys. hektarów.
Najbardziej charakterystyczne dla Kampinosu są położone obok siebie wydmy, bagna i rozległe lasy. To właśnie ten kontrast sprawia, że krajobraz parku jest wyjątkowy. Wśród lasów można spotkać wiele gatunków zwierząt, a symbolem Kampinoskiego Parku Narodowego jest łoś.