Ukrainiec i Polak jechali Skodą. Byli pijani. Dramatyczne sceny

Samochód nagle zjechał z drogi i dachował w korycie potoku w Białym Dunajcu. Świadkowie wydobyli z auta dwie osoby. O szczegółach w komunikacie informuje Komenda Powiatowa Policji w Zakopanem.

Dramatyczne zdarzenie w Białym Dunajcu. Dramatyczne zdarzenie w Białym Dunajcu.
Źródło zdjęć: © Policja Zakopane
Mateusz Domański

Do groźnego zdarzenia doszło w niedzielę 9 sierpnia po godz. 21.30 w miejscowości Biały Dunajec. Jak przekazuje policja, kierujący Skodą Octavią nagle zjechał z drogi, a następnie samochód dachował w korycie potoku.

W pojeździe znajdowały się dwie osoby. Zostały one wydobyte z samochodu przez świadków zdarzenia. Na miejsce szybko dotarli strażacy, ratownicy oraz policjanci zakopiańskiej drogówki, którzy rozpoczęli ustalanie dokładnych okoliczności wypadku.

W związku ze zdarzeniem funkcjonariusze zatrzymali dwie osoby. Byli to 36-letni obywatel Ukrainy, mieszkający na terenie powiatu nowotarskiego, oraz 22-letni obywatel Polski, mieszkaniec powiatu tatrzańskiego. Obaj byli nietrzeźwi.

To auto 36-latka z Ukrainy

Policja informuje również, że samochód należący do 36-letniego obywatela Ukrainy został wydobyty z potoku, a następnie odholowany na policyjny parking. Tam przeprowadzone zostaną dalsze oględziny pojazdu.

Zakopiańska drogówka prowadzi obecnie czynności w ramach policyjnego dochodzenia. Ich celem jest wyjaśnienie wszystkich okoliczności zdarzenia, w tym ustalenie, kto kierował samochodem w chwili dachowania.

Policja przypomina, że za prowadzenie pojazdu po alkoholu grozi do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów, a także konfiskata samochodu.

Wybrane dla Ciebie