4 tony pomarańczy w osobówkach. Policjanci stanęli jak wryci

1 z 4Pomysłowość bez granic

Obraz
© Twitter.com/EmergenciasSev

Spójrzcie na to zdjęcie. To nie Polska, to nawet nie samochód oszczędnego rolnika jadącego na giełdę rolną. To jedno z trzech aut z kradzionymi pomarańczami jakie zatrzymała policja w Sewilli, donosi miejscowy dziennik. Drogówka zwróciła uwagę na dziwny kondukt na drodze, bo samochody jechały nocą "gęsiego". Na widok radiowozu kierowcy gwałtownie przyśpieszyli.

2 z 4Nieudana ucieczka

Obraz
© Twitter.com/EmergenciasSev

Ucieczka przeładowanymi samochodami po polnej drodze w środku nocy. To się nie mogło udać. Po zatrzymaniu złodziei w pobliżu miasteczka Carmona policjanci zaczęli zbierać rozsypane wokół aut owoce.

3 z 4Przeładowane

Obraz
© Twitter.com/EmergenciasSev

Dwa z trzech zatrzymanych samochodów dosłownie wypełnione były rzuconymi luzem pomarańczami. W trzecim z aut, furgonentce, wrzuconych było kilka worków z cytrusami.

4 z 4Ciekawe wyjaśnienie

Obraz
© Twitter.com/EmergenciasSev

Aresztowano rodziców z synem i dwóch braci. Żadna z tych osób nie umiała przedstawić dokumentów zakupu. Przekonywali, że cały dzień jeździli drogami wzdłuż sadów pomarańczowych i zbierali owoce z jezdni. Policjanci nie chcieli temu dać wiary. Jak się okazało, owoce zostały skradzione ze statku zacumowanego w jednym z okolicznych portów.

Wybrane dla Ciebie