70-latka wjechała pod prąd. Dostała 10 tys. zł mandatu. Ekspert: "To jest przesada"

W Stargardzie 70-letnia kobieta została ukarana mandatami o łącznej wysokości 10 tys. złotych (dwa razy po 5 tys. zł) po tym, jak wjechała pod prąd w ulicę jednokierunkową. - Moim zdaniem to jest przesada. Ja bym się zastanowił, czy w tej sytuacji nie wystarczyłoby pouczenie - komentuje w rozmowie z o2.pl ekspert ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego Janusz Popiel.

.70-latka wjechała pod prąd. Dostała 10 tys. zł mandatu. Ekspert: "To jest przesada"
Źródło zdjęć: © FORUM, Policja
Edyta Tomaszewska

Do zdarzenia doszło 5 sierpnia w godzinach wieczornych w Stargardzie, a całą sprawę Radio Szczecin opisało 12 sierpnia. 70-letnia kobieta, kierując pojazdem marki Skoda skręciła z ul. Konopnickiej w ul. Wojska Polskiego, ignorując dwa znaki – zakaz skrętu oraz zakaz wjazdu. Jak relacjonowali w radiu bliscy seniorki, kobieta niemal natychmiast zorientowała się, że jedzie niewłaściwym kierunkiem i zatrzymała pojazd. Po chwili na miejscu pojawili się funkcjonariusze policji.

Sposób zakończenia interwencji okazał się dla seniorki ogromnym szokiem. Policjanci uznali, że doszło do dwóch odrębnych wykroczeń i nałożyli na 70-latkę dwa mandaty w maksymalnej możliwej wysokości – po 5 tys. złotych każdy, co dało łączną kwotę 10 tys. złotych.

Naprawdę miała łzy w oczach, była bardzo zestresowana, spać po nocach nie mogła. To jest nie do przyjęcia, żeby tak wysokie mandaty wlepiać 70-letniej niekaranej kobiecie – mówiła w rozmowie z Radiem Szczecin córka seniorki.

WIDEO
35 punktów karnych i kilka tysięcy mandatu


Komentarz KPP w Stargardzie

Zwróciliśmy się do Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie z prośbą o odniesienie się do sprawy i wyjaśnienie, czy ukaranie seniorki maksymalną kwotą było uzasadnione. W odpowiedzi mł. asp. Ewa Majdzińska, oficer prasowy KPP w Stargardzie, zaznacza, że nakładanie najwyższych mandatów nie jest standardową praktyką policjantów.

Informujemy, że sposób zakończenia interwencji każdorazowo uzależniony jest od okoliczności konkretnej sprawy, charakteru ujawnionych wykroczeń oraz dokonanych przez funkcjonariuszy ustaleń. Jednocześnie należy podkreślić, że nakładanie wysokich mandatów karnych nie stanowi standardowej ani powszechnej praktyki Policji. Funkcjonariusze nie stosują automatycznie najwyższych możliwych kar, lecz każdorazowo dokonują indywidualnej oceny ujawnionego naruszenia przepisów – czytamy w odpowiedzi.

Jednocześnie mł. asp. Ewa Majdzińska wskazuje, że "w tym konkretnym przypadku przepisy przewidują również możliwość zastosowania wobec sprawcy wykroczenia środka oddziaływania wychowawczego, w tym pouczenia, a zastosowanie takiego środka ma charakter fakultatywny. Decyzja w tym zakresie podejmowana jest z uwzględnieniem okoliczności konkretnego przypadku".

Rodzina 70-latki nie zgodziła się z decyzją policjantów i złożyła w sądzie wniosek o uchylenie obu mandatów. Równolegle na biurko Komendanta Powiatowego Policji w Stargardzie trafił wniosek o sprawdzenie interwencji.

Policjant nadzorujący prace funkcjonariuszy w KPP w Stargardzie podczas pełnienia czynności kontrolnych dokonał weryfikacji dwóch nałożonych mandatów karnych na maksymalną kwotę za dane wykroczenie przewidzianą przez taryfikator. W związku z tym podjął czynności sprawdzające interwencję, a Komendant Powiatowy Policji w Stargardzie 11 sierpnia br. podjął decyzję o wszczęciu czynności wyjaśniających związanych z przedmiotową interwencją. Po zakończeniu czynności możliwe będzie kompleksowe odniesienie się do przedstawionej sprawy - przekazała o2.pl Majdzińska.

"To jest przesada"

Janusz Popiel, prezes Alter Ego - Stowarzyszenia Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach i Kolizjach Drogowych w rozmowie z o2.pl wskazuje, że mandat powinien być adekwatny do możliwości finansowych. - Dla większości osób w wieku tej pani 10 tys. złotych prawdopodobnie przekracza możliwości finansowe - zaznacza.

Ja bym się zastanowił, czy w tej sytuacji nie wystarczyłoby pouczyć tej osoby, naprzeciw tego, jak traktowani są piraci drogowi, gdzie policjanci potrafią ich ukarać mandatem w wysokości 1500 zł za ewidentne naruszenie przepisów i stworzenie zagrożenia dla innych uczestników ruchu. To moim zdaniem jest przesada - komentuje dla o2.pl ekspert ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego Janusz Popiel.
Wybrane dla Ciebie