Afera po Paradzie Smoków w Krakowie. Czekali po złej stronie mostu

W sobotę, 6 czerwca w Krakowie odbyła się 25. Wielka Parada Smoków. Jak informuje "Gazeta Krakowska", po tym wyjątkowym widowisku na organizatorów spadła fala krytyki. Tysiące osób - jak co roku - przyszły pod Wawel, sęk w tym, że główna część wydarzenia została przeniesiona w inne miejsce. Sprawa wywołała spore emocje.

Wielka Parada Smoków w KrakowieWielka Parada Smoków w Krakowie
Źródło zdjęć: © PAP | Łukasz Gągulski
Aneta Polak

To wydarzenie co roku zachwyca mieszkańców Krakowa i turystów. W sobotę, 6 czerwca, w stolicy Małopolski odbyła się "Wielka Parada Smoków". Była to 25. jubileuszowa edycja tego wydarzenia. Wydarzenie ponownie zgromadziło tłumy widzów.

Organizatorzy w ogniu krytyki

Jak wskazuje "Gazeta Krakowska", tym razem widowisko wzbudziło wiele negatywnych emocji. Powód? Tysiące osób pojawiły się w niewłaściwym miejscu.

Po raz pierwszy parada odbywała się wzdłuż Bulwaru Tynieckiego, a nie, jak dotąd, przy zakolu Wisły. Organizator (pomysłodawcą i organizatorem Parady jest Teatr Groteska) informował wcześniej o zmianie lokalizacji, ale wielu uczestników widowiska "z przyzwyczajenia" udało się w to samo miejsce.

Tysiące osób w ogóle nie zauważyły informacji o zmianie miejsca wystawienia efektownego spektaklu i zdezorientowany tłum siedział po złej stronie Mostu Dębnickiego, w zakolu Wisły pod Wawelem - relacjonuje "Gazeta Krakowska", dodając, że tym razem smoki latały między Salwatorem a Dębnikami.

"Organizacyjna porażka"

Ale krytyka dotyczy także innych aspektów, m.in. kwestii komfortu i bezpieczeństwa. W mediach społecznościowych pojawiło się wiele komentarzy od osób niezadowolonych z organizacji parady.

"Organizacyjna katastrofa, sporo ludzi było zdezorientowanych tym, co się dzieje, nie wiedziało, gdzie iść. Mnóstwo osób, będąc np. na Tynieckiej, nie zobaczyło nic, bo się nie dało", "Organizacyjna porażka. Część ludzi kompletnie pozbawiona widowiska", "Pod Wawelem pokaz mogło zobaczyć więcej ludzi, nie tratując przy tym siebie, a nowe miejsce było bardzo ograniczone i tak wykombinowane, aby jak najmniej ludzi zobaczyło" - piszą internauci.

"Muszę wyrazić swoje ogromne rozczarowanie organizacją Parady Smoków. Nie chodzi mi nawet o zmianę miejsca wydarzenia, bo uważam, że dałoby się to jeszcze zaakceptować. Problemem była znacznie mniejsza przestrzeń dostępna dla zwykłych widzów. Mam wrażenie, że tym razem najważniejsze były pieniądze – osoby, które zapłaciły za specjalne miejsca, miały świetny widok, a pozostali zostali praktycznie pozbawieni możliwości obejrzenia wydarzenia", "Były ogłoszenia. Ale ludzie nie czytają i z przyzwyczajenia poszli tam, gdzie zawsze. Co nie zmienia faktu, że miejsce małe dla przyjęcia tylu osób. Więc błędy są" - czytamy w komentarzach.

Warto przypomnieć, że w niedzielę, 7 czerwca korowód z figurami smoków przejdzie ulicami w centrum Krakowa.

Wybrane dla Ciebie