Bójka na peronie. Kierownik pociągu znokautował pasażera

Straż Ochrony Kolei przekazała "Faktowi", że interwencja widoczna na nagraniu z peronu w Wejherowie miała być konsekwencją napaści na konduktorkę w pociągu PKP Intercity. Film, który pojawił się w sieci, pokazuje tylko końcowy fragment zajścia.

Bójka została nagrana.Bójka została nagrana.
Źródło zdjęć: © Instagram
Mateusz Kaluga

Do sieci trafiło nagranie z peronu w Wejherowie. Widać na nim szarpaninę na peronie: popychanie i obezwładnianie mężczyzny w szarej bluzie przez osoby związane z obsługą pociągu. - Agresywny pasażer wszczął bójkę z konduktorem tuż na peronie - opisuje autor nagrania.

Według informacji przekazanych przez Straż Ochrony Kolei, to brak wcześniejszej części zdarzenia sprawił, że w sieci pojawiły się różne interpretacje tego, co wydarzyło się na stacji w Wejherowie. SOK podkreśla, że nagranie nie pokazuje początku konfliktu.

Interwencja dotyczyła naruszenia nietykalności, a być może nawet pobicia konduktorki pociągu PKP Intercity - przekazał "Faktowi" Bartłomiej Drobotowicz, zastępca komendanta Komendy Regionalnej Straży Ochrony Kolei w Gdańsku.

Do zdarzenia doszło przed odjazdem pociągu PKP Intercity relacji Warszawa Zachodnia-Lębork. Wszystko miało się wydarzyć 2 lipca podczas wjazdu składu na stację w Wejherowie.

Jak relacjonował przedstawiciel SOK, sytuacja miała rozpocząć się jeszcze w pociągu, gdy konduktorka kontrolowała bilety. Mężczyzna w szarej bluzie spał. W pewnym momencie miał zacząć uderzać konduktorkę ręką w twarz i głowę. Wsparcia pracownicy kolei mieli udzielić kierownik pociągu oraz przypadkowy pasażer, a ich działania miały doprowadzić do obezwładnienia mężczyzny, co widać na nagraniu z peronu.

- Osobą, która może wyglądać jako agresor, ale stanęła w obronie tej konduktorki, był pracownik PKP Intercity — powiedział Drobotowicz "Faktowi".

Policjanci zatrzymali mężczyznę i przejęli dalsze czynności wyjaśniające. Konduktorka nie odniosła obrażeń wymagających pomocy medycznej i chciała dalej pracować. Dopiero po czasie miała złożyć zawiadomienie o napaści na policję. Pociąg ruszył z prawie 40-minutowym opóźnieniem.

Wybrane dla Ciebie