Mężczyzna podczas zbierania jagód w lesie w pobliżu Świnoujścia zauważył głębokie zagłębienie w ziemi, wokół którego leżały zardzewiałe fragmenty aluminium. Jeden z elementów zabrał do specjalistów z Muzeum Obrony Wybrzeża.
Już pierwsze oględziny wykazały, że nie był to zwykły kawałek metalu. Eksperci zwrócili uwagę na charakterystyczną blachę, nity, elementy konstrukcyjne oraz ślady zużytej amunicji, które wskazywały, że mogą to być pozostałości samolotu.
Kolejne odkrycia potwierdziły przypuszczenia
Pracownicy muzeum przeprowadzili szczegółowe badania miejsca znaleziska. Podczas prac natrafili na kolejne fragmenty wraku oraz amunicję typową dla brytyjskich lotniczych karabinów maszynowych.
Odnaleziono również tubę z numerem identyfikacyjnym, która może pochodzić z silnika Rolls-Royce Merlin – jednostki napędowej stosowanej między innymi w brytyjskich bombowcach Avro 683 Lancaster.
Zdaniem przedstawicieli muzeum odkrycie może mieć związek z fragmentem skrzydła Lancastera odnalezionym w 2009 r. na dnie Morza Bałtyckiego, około kilometra od obecnego miejsca znaleziska.
To mógł być legendarny bombowiec Lancaster
Avro 683 Lancaster był jednym z najbardziej znanych ciężkich bombowców używanych przez Królewskie Siły Powietrzne (RAF) podczas II wojny światowej. Czterosilnikowa maszyna brała udział w licznych nalotach na cele znajdujące się na terenach kontrolowanych przez III Rzeszę.
W końcowym okresie wojny okolice Świnoujścia były miejscem intensywnych działań wojennych. Alianci przeprowadzali naloty na znajdujące się tam zakłady przemysłowe i infrastrukturę wojskową, a niemieckie baterie przeciwlotnicze broniły wybrzeża. Według specjalistów nowo odkryty samolot mógł zostać zestrzelony właśnie przez niemiecką obronę przeciwlotniczą.
Pod ziemią mogą znajdować się szczątki załogi
Jak informuje UNIAN, teren jest obecnie traktowany jako potencjalne miejsce katastrofy lotniczej. Eksperci nie wykluczają, że pod ziemią nadal mogą znajdować się szczątki członków załogi bombowca. Dalsze badania mają pomóc jednoznacznie potwierdzić tożsamość maszyny oraz wyjaśnić okoliczności jej rozbicia.
To nie pierwsze niezwykłe odkrycie opisywane przez UNIAN w Polsce. Agencja przypomina, że wcześniej informowała o mężczyźnie, który podczas spaceru po lesie natrafił na liczący około 2700 lat starożytny miecz wbity pionowo w ziemię.