Alarm dla rolników. UE wycofała 93 substancje, dopuściła tylko jedną nową

Rolnicy mają coraz mniej narzędzi do ochrony swoich upraw. Od 2019 r. Unia Europejska wycofała z rynku aż 93 substancje czynne stosowane w środkach ochrony roślin, a w tym samym czasie zatwierdziła zaledwie jedną nową. Branża ostrzega przed konsekwencjami.

Rolnicy tracą narzędzia do ochrony upraw.Rolnicy tracą narzędzia do ochrony upraw.
Źródło zdjęć: © Getty Images | Florian Gaertner
Karol Osiński

Z najnowszej analizy CropLife Europe wynika, że od 2019 r. z unijnego rynku wycofano 93 substancje czynne wykorzystywane w ochronie roślin. W tym samym okresie dopuszczono do stosowania tylko jedną nową substancję.

Zdaniem ekspertów oznacza to, że tempo wycofywania dostępnych rozwiązań jest wielokrotnie szybsze niż wprowadzanie ich następców. Tymczasem choroby, chwasty i szkodniki nadal zagrażają uprawom, a zmiany klimatu dodatkowo zwiększają presję na produkcję rolną.

Rolnicy tracą kolejne środki ochrony roślin. Eksperci: rolnicy zostają z problemem

– Te dane pokazują skalę problemu, z którym mierzy się dziś europejskie rolnictwo. W miarę jak kolejne substancje opuszczają rynek, nowe rozwiązania powinny je zastępować. Tymczasem tempo nowych rejestracji jest wielokrotnie niższe niż tempo wycofań – podkreśla Małgorzata Bojańczyk, dyrektor generalna Polskiego Stowarzyszenia Ochrony Roślin, cytowana przez agronews.com.pl.

Podobnie sytuację ocenia prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych Wiktor Szmulewicz.

– Choroby, szkodniki i chwasty nie znikają wraz z wycofaniem produktu z rynku, a rolnicy tracą legalne narzędzia do walki z nimi. Jeśli nie pojawiają się skuteczne alternatywy, mamy do czynienia z realnym problemem dla produkcji rolnej – zaznacza.

Coraz większe ryzyko strat

Eksperci zwracają uwagę, że ograniczanie liczby dostępnych preparatów może prowadzić do częstszego stosowania środków opartych na podobnych mechanizmach działania. To z kolei zwiększa ryzyko uodparniania się chwastów, grzybów i szkodników.

Najtrudniejsza sytuacja dotyczy upraw małoobszarowych, gdzie często brakuje skutecznych zamienników wycofywanych preparatów.

Problemy pogłębiają również zmiany klimatu. Łagodniejsze zimy sprzyjają przetrwaniu szkodników, a wysokie temperatury i niestabilna pogoda zwiększają ryzyko rozwoju chorób roślin oraz pojawiania się nowych gatunków agrofagów.

Według Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) choroby i szkodniki niszczą każdego roku nawet 40 proc. światowych plonów, a wartość strat powodowanych przez choroby roślin sięga około 220 mld dolarów rocznie.

Jednocześnie światowa produkcja żywności do 2050 r. będzie musiała wzrosnąć o około 50 proc., aby wyżywić populację liczącą blisko 10 miliardów ludzi.

Rejestracja nowego środka trwa nawet 12 lat

Wprowadzenie nowej substancji czynnej na rynek Unii Europejskiej to długotrwały proces. Jak wynika z danych CropLife Europe, trwa on średnio 12 lat i obejmuje ponad 150 badań dotyczących m.in. bezpieczeństwa dla ludzi, zwierząt oraz środowiska.

Pozytywnie cały proces przechodzi jedynie jedna na ponad 160 tys. badanych substancji.

Eksperci podkreślają, że problemem nie są rygorystyczne wymagania dotyczące bezpieczeństwa, lecz zbyt wolne procedury administracyjne, przez które nowe rozwiązania nie zastępują wycofywanych preparatów.

Bruksela zapowiada zmiany

Nadzieję na poprawę sytuacji ma dać przygotowywany przez Komisję Europejską pakiet Food and Feed Safety Omnibus, który ma uprościć część procedur i skrócić czas dopuszczania nowych produktów do obrotu.

Przedstawiciele branży podkreślają jednak, że bez sprawniejszego systemu rejestracji i skutecznych zamienników ochrona upraw w Europie będzie stawała się coraz trudniejsza. W konsekwencji może to oznaczać większe straty plonów, wyższe koszty produkcji oraz rosnącą zależność Unii Europejskiej od importowanej żywności.

Wybrane dla Ciebie