Amerykańska kapitan zginęła w Iraku. Miała 31 lat
Kapitan Ariana G. Savino, pilotka Sił Powietrznych USA, zginęła w katastrofie samolotu tankującego KC-135 w zachodnim Iraku. 31-latka była jedną z sześciu osób, która zginęła 12 marca.
W czwartek, 12 marca w Iraku rozbił się powietrzny tankowiec KC-135. Na jego pokładzie było sześciu amerykańskich żołnierzy. Jak poinformowało Dowództwo Centralne USA, wszyscy zginęli.
Jedna z ofiar to 31-letnia kapitan Ariana Savino, która była pilotką Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych z Covington w stanie Waszyngton.
Savino ukończyła Kentwood High School, a następnie studiowała w ramach rezerwowego programu szkolenia oficerów w Central Washington University. W 2021 r. została kapitanem, a swoje życie poświęciła karierze lotniczej.
Wojna w Iranie. Niemcy wprost o wysłaniu wojsk na Bliski Wschód
Rodzina kapitan Savino opisuje ją jako osobę pełną radości, która kochała swoją społeczność i poświęciła swoje życie przełamywaniu barier w lotnictwie.
Kapitan Savino służyła w bazach w Georgii i Missisipi, gdzie zdobyła doświadczenie i zaufanie współpracowników. W chwili śmierci miała na koncie ponad 300 godzin bojowych. Jej odznaczenia obejmowały Medal Pochwalny Sił Powietrznych, Medal za Służbę w Obronie Narodowej oraz Medal za Służbę w Globalnej Wojnie z Terroryzmem.
Do tragicznego wypadku doszło podczas operacji "Epicka Furia", w której brały udział dwa samoloty KC-135, jeden z nich rozbił się z sześcioosobową załogą na pokładzie. Drugi z samolotów bezpiecznie powrócił do bazy. Według ustaleń, incydent nie był skutkiem ostrzału ani błędu operacyjnego. Amerykańskie dowództwo nadal analizuje przyczyny tragedii.