W Piotrkowie Trybunalskim amstaff dotkliwie pogryzł 7-letniego chłopca. Atak miał miejsce na klatce schodowej bloku przy ul. Modrzewskiego. Z relacji lokalnych mediów wynika, że pies wybiegł z mieszkania sąsiadki przez uchylone drzwi.
Amstaff zaatakował mojego syna na klatce schodowej, gdy dziecko wracało do domu od sąsiadów w towarzystwie siostry i sąsiadki - powiedział "Dziennikowi Łódzkiemu" ojciec poszkodowanego chłopca.- Pies wyślizgnął się przez uchylone drzwi od mieszkania swojej właścicielki i rzucił na mojego syna. Nie można było go wystraszyć ani odciągnąć. Całe szczęście, że przerażone dziecko zasłoniło rękami głowę, bo pies skakał na wysokość jego twarzy - relacjonował.
Chłopiec doznał trzech ran na przedramieniu, ran na nogach i licznych siniaków. Przewieziono go do szpitala Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, gdzie pod narkozą pozszywano rany po ugryzieniach.
Kolejny atak tego samego psa
Z relacji sąsiadów wynika, że to nie pierwszy przypadek agresji tego zwierzęcia wobec dzieci. W lipcu 2018 r. amstaff miał pogryźć dziewczynkę, a w lipcu 2023 r. ucierpiał kolejny chłopiec - wskazuje "Fakt".
Od dawna boimy się wypuszczać dzieci z mieszkań - twierdzą mieszkańcy bloku.
Po ostatnim ataku mieszkańcy interweniowali m.in. w Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej. Wezwano też policję, która ustaliła, że właścicielka nie miała aktualnego szczepienia psa przeciwko wściekliźnie.
Prowadzimy czynności w kierunku narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - potwierdziła w rozmowie z "Dziennikiem Łódzkim" mł. asp. Edyta Daroch z KMP w Piotrkowie.
W środę 26 sierpnia powiatowy lekarz weterynarii, w asyście policji, skontrolował mieszkanie, a decyzją lekarza pies trafił na 15-dniową kwarantannę do schroniska i obserwację pod kątem objawów wścieklizny. Portal epiotrkow.pl wskazuje, że zwierzę prawdopodobnie nie wróci już do właścicielki.
Piotrkowska policja prowadzi postępowanie w kierunku narażenia chłopca na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Właścicielce psa grozi więzienie.