Atak niedźwiedzia. Dramatyczne chwile w Bieszczadach
Do bardzo groźnego zdarzenia doszło w Bieszczadach. W miejscowości Kalnica nastąpił atak niedźwiedzia na człowieka. Zdarzenie potwierdziła policja.
Aspirant sztabowa Katarzyna Fechner, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Lesku, potwierdziła w rozmowie z Polskim Radiem Rzeszów, że 6 marca (piątek) niedźwiedź zaatakował mężczyznę w Bieszczadach. Do zdarzenia doszło w miejscowości Kalnica.
Jeden z mieszkańców akurat poruszał się drogą leśną, tzw. stokówką, w kierunku kompleksu leśnego.
Nagle doszło do dramatycznego zdarzenia. W odległości około 300 metrów od zabudowań został zaatakowany przez niedźwiedzia, który wybiegł z młodnika bukowego.
Zgodnie z ustaleniami policjantów, niedźwiedź powalił poszkodowanego na ziemię. Mężczyzna podjął próbę ucieczki, ale zwierzę zdołało go dogonić i zaatakować, w wyniku czego doznał obrażeń głowy oraz kończyn - podaje Polskie Radio Rzeszów.
Atak niedźwiedzia. Mężczyzna w szpitalu
Wiadomo, że mężczyzna musiał być hospitalizowany. Placówkę medyczną opuścił jednak bardzo szybko - krótko po udzieleniu niezbędnej pomocy i założeniu opatrunków.