Atak nożownika w bydgoskim autobusie. Ruszył z nożem na 16-latków

Dramatyczne sceny rozegrały się 7 października w autobusie gminnej komunikacji. 34-letni mężczyzna, uzbrojony w nóż, wszczął awanturę z czterema 16-latkami. Jeden z chłopców został ranny w rękę – informuje "Express Bydgoski". Do sprawy odniosła się policja i prokuratura.

Agresor zaatakował nastolatków w autobusieAgresor zaatakował nastolatków w autobusie
Źródło zdjęć: © Getty Images | Mateusz Kotowicz
Aneta Polak

Do zdarzenia doszło w środę 7 października po godz. 21. Czterej nastolatkowie wracający z treningu wsiedli do autobusu nr 96. Według relacji matki jednego z nich dorosły mężczyzna zaczął ich zaczepiać jeszcze na przystanku. Sytuacja eskalowała – po wejściu do pojazdu miał dalej obrażać i prowokować.

W końcu wyjął nóż tzw. motylek i ruszył w kierunku mojego syna. Kolega chciał go odciągnąć i przez to sam został zraniony w rękę. Gdy polała się krew, chłopcy się wystraszyli – relacjonuje czytelniczka "Expressu Bydgoskiego".

Bydgoska policja potwierdziła, że doszło do takiego zdarzenia. Dzięki przytomnej reakcji świadków, ale i samych nastolatków, agresora udało się obezwładnić.

W czasie jazdy wspomniany mężczyzna był wobec nastolatków wulgarny i wszczął awanturę, przy czym, trzymając w ręku nóż, kierował w ich stronę groźby karalne. Dzięki reakcji samych nastolatków, kierowcy i świadków agresor został obezwładniony. W trakcie tej sytuacji doszło do lekkiego uszkodzenia ciała jednego z pokrzywdzonych – przekazała nadkom. Lidia Kowalska z bydgoskiej policji w rozmowie z TVP3 Bydgoszcz.

Zamknął agresora w autobusie

Z relacji matki jednego z chłopców wynika, że kierowca ewakuował pasażerów i zamknął mężczyznę w pojeździe, po czym zawiadomił policję.

Wszyscy pasażerowie opuścili pojazd, a kierowca zamknął 34-latka wewnątrz autobusu aż do czasu przyjazdu wezwanych na miejsce policjantów. Rannego nastolatka zaopatrzyła na miejscu załoga pogotowia – informuje TVP3 Bydgoszcz.

Napastnik został przewieziony do pomieszczenia dla osób zatrzymanych. W piątek, 9 października, prokurator zastosował wobec 34-latka dozór policji oraz zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych.

Postępowanie dotyczy kierowania gróźb karalnych pod adresem nastolatków oraz uszkodzenia ciała jednego z nich.

Wybrane dla Ciebie