Do zabójstwa doszło w niedzielne popołudnie, 23 sierpnia, na stacji benzynowej Caesarea Junction. Nagranie z monitoringu, o którym informują izraelskie media, pokazuje zamaskowanego mężczyznę w bluzie z kapturem i czapce, który wszedł do sklepu na stacji.
Gdy Yushvaev wraz z dwoma innymi mężczyznami opuszczał budynek, napastnik podszedł od tyłu, wyciągnął pistolet i oddał strzał z bliskiej odległości. 40-latek został ciężko ranny. Ratownicy przekazali, że po przybyciu na miejsce nie miał pulsu ani oddechu i odniósł poważne obrażenia postrzałowe. Mimo reanimacji zmarł w szpitalu.
Znany policji, ale nigdy nieskazany
Yushvaev od lat znajdował się w zainteresowaniu izraelskich służb. Jak podają "Times of Israel" i "Israel Hayom", był wielokrotnie zatrzymywany pod zarzutem udziału w strzelaninach, atakach z użyciem granatów oraz podpalaniu samochodów. Żadna z tych spraw nie zakończyła się jednak prawomocnym skazaniem. Został zatrzymany w lutym na lotnisku Ben Guriona po powrocie z Moskwy.
"Jestem legalnym biznesmenem"
Poza działalnością, którą wiązano z przestępczym półświatkiem, Yushvaev prowadził restaurację w Or Akivie. W wywiadzie dla Channel 12 z 2025 r. przedstawiał się jako "legalny biznesmen", twierdząc, że policję drażni jego majątek i luksusowy styl życia.
Źródła policyjne cytowane przez izraelską telewizję przekonywały z kolei, że 40-latek niemal nie korzystał z telefonu, świadomy inwigilacji, a od swoich współpracowników wymagał bezwzględnej lojalności. Jak przyznał jeden z wysokich rangą funkcjonariuszy, "trudno go skazać, a to frustrujące".
Policja zabezpiecza ślady i analizuje monitoring. Na razie nie ujawniono motywu zabójstwa ani tożsamości sprawcy.