Hiszpańska Ceuta, położona na północnym wybrzeżu Afryki, zmaga się z nasilonym napływem migrantów z Maroka. Szacuje się, że do miasta przedostało się już od 1,5 do 2 tys. osób. Większość z nich dociera do Ceuty, opływając morski falochron stanowiący przedłużenie granicznego ogrodzenia. Skala zjawiska okazała się na tyle duża, że lokalny system przyjmowania i opieki nad migrantami znalazł się pod ogromną presją.
W sieci pojawiło się nagranie, które obiegło media społecznościowe po tym, jak opublikował je na platformie X amerykański konserwatywny komentator Nick Sortor.
We wpisie napisał, że film został nagrany około godz. 4:20 nad ranem i przedstawia drogi prowadzące do przejścia granicznego z Ceutą.
Koszmar na granicy. Hiszpania wzywa wojsko
W czwartek do hiszpańskiej enklawy położonej na północnym wybrzeżu Afryki przedostały się tysiące migrantów z Maroka. Według hiszpańskiej telewizji publicznej TVE oraz agencji Reuters mogło to być od 2 do 3 tys. osób, choć dokładna liczba wciąż jest ustalana.
Migranci docierali do Ceuty zarówno drogą morską, przepływając wokół falochronów, jak i przez przejścia graniczne. Hiszpański rząd zdecydował o natychmiastowym wzmocnieniu ochrony granicy. Do Ceuty skierowano dodatkowych policjantów oraz żołnierzy, którzy wspierają lokalne służby.
Premier Pedro Sanchez zapowiedział w piątek 31 lipca wizytę w enklawie, a minister spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska udał się na miejsce, by koordynować działania.
Mobilizujemy wszelkie niezbędne środki, współpracujemy z władzami Maroka i społecznością międzynarodową oraz przygotowujemy działania konieczne do jak najszybszego przywrócenia normalnego stanu rzeczy - napisał Pedro Sanchez.
Kryzys wywołał także reakcję we Włoszech. Premier Giorgia Meloni poinformowała, że rząd sprawdza, czy możliwe jest czasowe zawieszenie zasad strefy Schengen w relacjach z Hiszpanią i przywrócenie kontroli granicznych.
Niepokojące informacje z Hiszpanii
Władze Ceuty alarmują, że lokalny system przyjmowania migrantów jest przeciążony. Szef autonomicznego miasta Juan Jesús Vivas mówi o kryzysie humanitarnym i bezpieczeństwa, wskazując, że ośrodki dla nieletnich działają wielokrotnie ponad swoje możliwości. Zaapelował do Madrytu o zdecydowane działania i dodatkowe wsparcie.
Jak podaje BBC, co najmniej 15 migrantów zginęło wskutek utonięcia podczas próby przedostania się z Maroka do Ceuty.