Do zdarzenia doszło w sobotę, 25 lipca, około godziny 6:40. To właśnie wtedy operator monitoringu wizyjnego Straży Miejskiej w Kielcach zauważył na podglądzie kamer mężczyznę, który dewastował roślinność zdobiącą kielecki Rynek.
Sprawca z niewiadomych przyczyn wyrywał nasadzenia z klombów i rozrzucał je po brukowanym chodniku.
Reakcja na ten akt wandalizmu była natychmiastowa. Operator monitoringu niezwłocznie przekazał informację do dyżurnego Straży Miejskiej oraz Policji. Na miejsce skierowano najbliższy patrol, który zatrzymał mężczyznę, zanim ten zdołał oddalić się z placu.
WIDEOPocięli nożem dno stawu. Tak wygląda teren Białego Domu. Trump: wandale
Dzięki sprawnemu przepływowi informacji i czujności pracownika obsługującego kamery, sprawca nie uniknie odpowiedzialności za swoje zachowanie.
Choć interwencja była szybka, wandal zdążył wyrządzić spore szkody. Skalę dewastacji najlepiej obrazuje bilans prac porządkowych przeprowadzonych tuż po zdarzeniu. Pracownicy Rejonowego Przedsiębiorstwa Zieleni i Usług Komunalnych, którzy zostali wezwani do uprzątnięcia zniszczonego terenu Rynku, zebrali aż pięć pełnych worków zniszczonych i połamanych roślin.
– Miejska zieleń to nasze wspólne dobro. Jej odtworzenie wymaga czasu, pracy i środków finansowych – podkreślają kieleccy strażnicy miejscy, przypominając, że za niszczenie wspólnej przestrzeni grożą surowe konsekwencje prawne i finansowe.
Zatrzymany mężczyzna za swój bezmyślny wybryk odpowie teraz przed sądem.