Na zabezpieczonym przez strażników nagraniu oraz zdjęciach wyraźnie widać mężczyznę, który w otoczeniu leśnej gęstwiny rozpalił ogień, by pozbyć się izolacji z przewodów elektrycznych. Cel takiego działania jest zazwyczaj jeden – szybkie i bezkosztowe pozyskanie czystej miedzi, którą następnie można sprzedać w punktach skupu złomu.
Jedna z naszych fotopułapek zarejestrowała mężczyznę, który wypalał odpady w postaci izolacji z przewodów elektrycznych w jednym z żarskich lasków - relacjonują strażnicy.
Reakcja żarskich funkcjonariuszy była natychmiastowa. Dzięki precyzyjnemu materiałowi dowodowemu z fotopułapki tożsamość sprawcy została szybko ustalona. Mężczyzna został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 złotych.
Zaczyna się w 3. sekundzie. Ręce opadają. Zobaczcie sami
Strażnicy miejscy podkreślają jednak, że wymiar finansowy kary to tylko jedna strona medalu. Znacznie poważniejszy problem stanowi dewastacja środowiska naturalnego oraz bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi oraz zwierząt.
Toksyczny dym nad lasem
Wypalanie kabli i tworzyw sztucznych w warunkach domowych czy leśnych to proces niezwykle szkodliwy. Podczas spalania izolacji PCV do atmosfery uwalniane są silnie toksyczne i rakotwórcze substancje. Zanieczyszczają one nie tylko powietrze, którym oddychamy, ale także glebę i wody gruntowe, odkładając się w środowisku na długie lata.
Co więcej, rozpalanie otwartego ognia w lesie niesie za sobą gigantyczne ryzyko pożarowe, zwłaszcza w okresach suszy.
Przedstawiciele Straży Miejskiej w Żarach zapowiadają, że podobne działania będą nadal bezwzględnie ścigane, a fotopułapki pozostaną na stałym wyposażeniu formacji. To dyskretne, ale niezwykle skuteczne narzędzie pozwala na monitorowanie dzikich wysypisk oraz miejsc, w których najczęściej dochodzi do łamania prawa.
– Nie pozwólmy, aby chęć szybkiego zysku odbywała się kosztem zdrowia mieszkańców i naszej wspólnej przestrzeni – apelują funkcjonariusze.