Pierwsze wnioski z analizy są proste: znaczenie ma nie tylko to, czy wody brakuje w jednym kraju, ale czy susza obejmuje równocześnie kilka ważnych obszarów produkcji i eksportu. Autorzy badania opublikowanego w czasopiśmie "Earth's Future" sprawdzali ten efekt na danych o uprawach i cenach.
Susza w kilku regionach i ceny pszenicy
Badacze opisali, że w przypadku pszenicy zależność okazała się wyjątkowo silna: im większy obszar upraw dotknęła susza, tym wyższe były ceny na rynkach. Jak wynika z badania, sam zasięg suszy pozwalał wyjaśnić 72 proc. rocznych wahań cen pszenicy w latach 2000-2021.
Mechanizm ma opierać się na możliwości "wyrównania" zbiorów między regionami. Gorsze plony w jednym miejscu mogą zostać częściowo zrekompensowane lepszymi gdzie indziej, ale gdy problemy z wodą pojawiają się naraz w kilku największych rejonach, ta amortyzacja działa słabiej i ceny rosną szybciej.
WIDEOWygląda jak inna planeta. Tak teraz wygląda Francja
Dlaczego pszenica reaguje mocniej niż kukurydza i ryż
W tekście porównano też inne zboża. Związek między zasięgiem suszy a cenami był dużo słabszy dla kukurydzy, a dla ryżu badacze nie zauważyli takiej korelacji. Jednym z wyjaśnień ma być to, że pszenica częściej rośnie tam, gdzie dostępność wody już jest niższa, a w kluczowej części sezonu parowanie może przewyższać opady.
Istotne jest też nawadnianie. W badaniu wskazano, że sztuczne nawadnianie dotyczy ok. 15 proc. światowych upraw pszenicy, podczas gdy w przypadku ryżu to ok. 33 proc.. To może ograniczać wrażliwość ryżu na niedobór wody w porównaniu z pszenicą.
Modele klimatyczne: 273 i 364 dolary za tonę
Naukowcy wykorzystali modele klimatyczne, by sprawdzić, jak wraz ze wzrostem średniej temperatury na Ziemi może zmieniać się skala poważnych niedoborów wody w regionach upraw pszenicy. Wyniki sugerują, że takie deficyty będą obejmować coraz większą część tych obszarów.
W konsekwencji, przy globalnym ociepleniu o ok. 2 st. C średnia cena pszenicy może sięgać 273 dolary za tonę, a przy 3 st. C ok. 364 dolary. Autorzy dodali, że to mniej więcej trzy razy więcej niż światowa cena pszenicy w 2010 r., po uwzględnieniu inflacji, a na ceny wpływają m.in. energia i nawozy, wielkość zapasów, polityka handlowa, choroby roślin oraz konflikty geopolityczne.