O sprawie informuje Komenda Powiatowa Policji w Wejherowie na swoim koncie na Facebooku.
Jednostka podaje, że do niecodziennego zdarzenia doszło w piątek, 21 sierpnia, około godz. 13 na drodze wojewódzkiej 218. Było to dokładnie na odcinku pomiędzy Sopieszynem a zjazdem na Nowy Dwór Wejherowski.
Wił się i syczał na kierowców. "Sytuacja wymagała szybkiej reakcji"
Przejeżdżający kierowcy zauważyli przy drodze leżącego na poboczu dużego, około dwumetrowego węża - przekazują mundurowi.
Jeden ze świadków zadzwonił na numer alarmowy. Poprosił służby o interwencję. "Zgłaszający był zaniepokojony, tym bardziej że gad syczał w kierunku przejeżdżających samochodów. A że w tym rejonie mogą poruszać się również piesi, sytuacja wymagała szybkiej reakcji" - czytamy w dalszej części wpisu.
Interwencja policji i wezwanie weterynarza
Na miejsce od razu pojechali funkcjonariusze ruchu drogowego, którzy zabezpieczyli rejon zdarzenia. Równolegle wezwano lekarza weterynarii.
Po przyjeździe specjalista przejął zwierzę i je zabezpieczył, a policjanci asystowali przy transporcie węża do przychodni weterynaryjnej.
Na szczęście wszystko skończyło się dobrze, a nietypowa interwencja została zakończona. I jeszcze jedno… takiego zgłoszenia policjanci z pewnością nie dostają codziennie i długo nie zapomną - wskazują mundurowi w mediach społecznościowych.
Pod wpisem policjantów nie zabrakło komentarzy internautów. "Bo niestety ludzie sprowadzają takie węże do domu, a jak im się już znudzi, to najlepiej wyrzucić i niech sobie pełza, brak odpowiedzialności" - pisała jedna osoba.
Ktoś czyścił terrarium i zapomniał włożyć go z powrotem - wtórowała inna.