Melania szeptała do Trumpa. Ekspertka odczytała słowa

Nagranie z Freedom 250 Grand Prix w Waszyngtonie wywołało falę komentarzy w internecie. Melania i Donald Trump zostali uchwyceni podczas cichej, momentami bardzo intensywnej rozmowy w strefie VIP. Jak podaje "Daily Mail", analizie nagrania przyjrzały się czytająca z ruchu warg Nicola Hickling oraz ekspertka od mowy ciała Judi James.

Melania szeptała do Trumpa. Ekspertka odczytała słowaMelania szeptała do Trumpa. Ekspertka odczytała słowa
Źródło zdjęć: © x
Danuta Pałęga

Początkowo para prezydencka prezentowała się przed kamerami bardzo swobodnie. Melania uśmiechała się, dotykała dłoni męża i sprawiała wrażenie zrelaksowanej. Później jej zachowanie miało się jednak wyraźnie zmienić.

Co szeptała Melania?

Według analizy Hickling rozmowa stała się bardziej stanowcza. Ekspertka twierdzi, że Melania miała powiedzieć do męża: "To jest prywatny i cenny tekst". Trump miał następnie zapytać: "Czy to wystarczy?", na co pierwsza dama odpowiedziała: "Nie wiem".

W pewnym momencie Melania miała próbować zakończyć rozmowę. Według odczytania z ruchu warg powiedziała: "Donald, słuchaj, idę". Trump miał jej odpowiedzieć, odnosząc się do innej osoby: "Słuchaj, prosiła cię, żebyś nie zamykał drzwi".

– Dlaczego? – miała zapytać Melania. Jak podaje "Daily Mail", według Hickling Trump odpowiedział wówczas: "To zła wiadomość, ale to zły moment, Melania".

"Szaloną" rozmowę zakończył uśmiech

Mimo pozornie napiętej wymiany zdań Judi James nie oceniła zachowania Melanii jako oznaki otwartego konfliktu z mężem. Jej zdaniem intensywne spojrzenia i gesty pierwszej damy mogły raczej wskazywać na próbę uzyskania porozumienia.

W pewnym momencie Melania miała wykonać zdecydowany ruch włosami. Ekspertka uznała go za sygnał niecierpliwości lub napięcia. Hickling odczytała końcówkę jej wypowiedzi jako deklarację: "oczywiście zobaczę się z nią i porozmawiam rano".

Chwilę później atmosfera miała się wyraźnie uspokoić. Melania przed odejściem dotknęła kolana męża i uśmiechnęła się do niego. Trump miał powiedzieć: "Zostanę tutaj, rozmawiam".

Wtedy do Trumpa podeszła Natalie Harp

Po odejściu Melanii do prezydenta dołączyła jego bliska współpracowniczka Natalie Harp. 35-letnia była prezenterka One America News była tego dnia widziana również w rozmowie z Ericiem Trumpem.

Harp od dawna jest znana z bardzo bliskiej współpracy z prezydentem. Jej obecność podczas wydarzenia zwróciła szczególną uwagę również ze względu na wcześniejsze komentarze polityczne dotyczące jej relacji z Trumpem. Biały Dom stanowczo odrzucał pojawiające się sugestie na ten temat.

Po pojawieniu się Harp rozmowa Trumpa miała szybko przejść z prywatnej wymiany zdań w bardziej roboczy ton. Według analizy Hickling prezydent poprosił współpracowniczkę o przesłanie informacji, a następnie miał ją pochwalić za sprawne wykonywanie zadań.

Melania wróciła do życia publicznego

Niedzielne wydarzenie było jednym z kolejnych publicznych wystąpień Melanii u boku męża. Pierwsza dama wcześniej przez około miesiąc nie pojawiała się z Trumpem na wspólnych wydarzeniach.

Podczas Freedom 250 Grand Prix para prezydencka obserwowała wydarzenia związane z wyścigiem IndyCar. Trump oficjalnie rozpoczął zawody, machając zieloną flagą.

Nagranie ich rozmowy szybko zaczęło żyć własnym życiem w mediach społecznościowych. Należy jednak pamiętać, że odczytywanie rozmów z ruchu warg nie daje pewności co do rzeczywistych słów uczestników. Analizy ekspertów przedstawiają jedynie ich interpretację nagrania.

Wybrane dla Ciebie