Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
JKM
|

Chciał skorzystać z toalety. Wtedy zaatakowała go prawdziwa bestia

12
Podziel się:

Chwile grozy przeżył pewien mieszkaniec Malezji, który postanowił skorzystać z toalety we własnym domu. Mężczyzna usiadł na ubikacji i chciał pograć na telefonie. Nie miał pojęcia, że tuż pod nim czai się ogromny pyton.

Chciał skorzystać z toalety. Wtedy zaatakowała go prawdziwa bestia
Wąż zaczaił się na mężczyznę w muszli klozetowej (Twitter)

Incydent miał miejsce w Selayang na przedmieściach Kuala Lumpur. W momencie ataku Sabri Tazali siedział na toalecie, grając na telefonie. Nagle poczuł silne ukłucie w dolnej części pleców.

Kiedy zdziwiony mężczyzna wstał z ubikacji, zauważył pytona ze szczękami zaciśniętymi na swoim pośladku. Malezyjczyk szybkim ruchem oderwał gada i w te pędy rzucił się do ucieczki.

Wąż zaczaił się w muszli klozetowej. Zaatakował mężczyznę korzystającego z toalety

Na miejsce wezwano straż pożarną oraz ratowników medycznych. Specjaliści potwierdzili, że wąż nie jest jadowity. Malezyjczyk otrzymał jednak zastrzyk przeciwtężcowy.

Wąż został usunięty z mieszkania. Nie jest jednak jasne, czy został wypuszczony z dala od siedzib ludzkich.

Gad uczepił się jego pośladka. "Nadal jest jestem w szoku"

Historię opisał sam zainteresowany na swoim Twitterze. Mężczyzna stwierdził w rozmowie z lokalnymi mediami, że sytuacja wywołała u niego ogromną traumę. Przyznał, że przez dwa tygodnie unikał korzystania z toalety.

Szczerze mówiąc, nadal jestem w szoku po tym co się wydarzyło – podkreślił.

Sabri Tazali opisał także, że jakiś czas po incydencie znalazł w pośladku fragmenty kłów węża. Podkreślił, że to najprawomocniej efekt tego, że w panice usiłował oderwać gada.

Specjaliści podkreślają, że gad znaleziony w toalecie nie jest niczym niezwykłym. Wieloletni łowca węży Geoff Jacobs przyznał jakiś czas temu w rozmowie z BBC, że co najmniej kilka razy w roku zdarza mu się odebrać zgłoszenie o zwierzęciu w ubikacji.

Szczury chętnie korzystają z kanalizacji, więc węże wślizgują się tam za nimi – wyjaśnił.

Obejrzyj także: Niebezpieczne zwierzęta na wolności. "W jej stronę pełzł czterometrowy wąż"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(12)
Alicja
miesiąc temu
Po tych informacjach zawsze sprawdzam, zanim usiądę
Rolnik
miesiąc temu
Też tak mam na kacu.
J 23
miesiąc temu
Oczywiście nie pochlebne artykuły znikają to pokazuje jak zakłamane jest to co publikujcie
Zgrabny Roman
miesiąc temu
Ło ho ho hooo też mi bestia! Krysia pawłowicz jak by się na niego zaczaiła to wtedy by miał problemy
Mick
miesiąc temu
...i w te pędy rzucił sie do ucieczki haa haa kto to pisał...Mickiewicz...Slowacki..?
pikur
miesiąc temu
Węża można zrozumieć. Nikt by nie chciał żeby mu nafajdać na głowę. Malezyjczyk niech się cieszy że go wąż nie dziabnął w pytę bo trauma byłaby dwa razy większa.
Nie grać w WC...
miesiąc temu
Bez przesady z tym ogromnym przyczajonym wężem! Zwykłych rozmiarów pytonek.
Dziki
miesiąc temu
To. W końcu W pośladek czy w plecy ? Zdecydujcie się
Hehehe
miesiąc temu
Dwa tygodnie unikał korzystania z toalety? Twarda sztuka.🤭
Haha
miesiąc temu
A już myślałem że karaluch się na niego rzucił
Winny sam sob...
miesiąc temu
Nie dziwię się. Wąż nie był zachwycony, że koleś chciał na niego nas rać.
widz
miesiąc temu
Dobrze że tylko wąż dziabnął go w zadek, a nie w cojones. Ciekawe czy tak by wtedy dziarsko go oderwał. A węże mają w swoim menu jajka.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić