Chcieli odwołać Trumpa. Jedyny taki prezydent

Izba Reprezentantów w USA odrzuciła we wtorek wniosek o impeachment prezydenta Donalda Trumpa, związany z działaniami służby imigracyjnej ICE. Magdalena Górnicka-Partyka w rozmowie z "Faktem" ocenia, że scenariusz usunięcia Trumpa z urzędu pozostaje w praktyce nie do zrealizowania.

Donald Trump.Donald Trump.
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2026 Getty Images
Mateusz Kaluga

Izba Reprezentantów odrzuciła wniosek o impeachment Donalda Trumpa, który wiązano z działalnością służby imigracyjnej ICE. W rezolucji zarzucano prezydentowi USA m.in. wykorzystywanie ICE oraz straży granicznej jako siły określanej w dokumencie jako paramilitarna, której przypisywano napady na ludzi oraz ukrywanie nieusprawiedliwionych zabójstw cywilów.

Tymczasem w listopadzie w Stanach Zjednoczonych odbędą się wybory połówkowe. W sondażach prowadzi Partia Demokratyczna. To wtedy wybierane są Izba Reprezentantów oraz niecały skład Senatu. Po ewentualnym wygraniu wyborów przez demokratów, Donald Trump może mieć np. blokowane najważniejsze ustawy.

Ekspertka tłumaczy, że po wyborach listopadowych Izba Reprezentantów mogłaby wrócić do tematu impeachmentu, o ile demokraci uzyskają przewagę. Do sformułowania zarzutów i uruchomienia procedury wystarcza zwykła większość w tej izbie.

Kluczowy etap zaczyna się jednak później, gdy sprawa trafia do Senatu. Do skazania i usunięcia prezydenta z urzędu potrzebne jest tam poparcie 2/3 senatorów. Przy stuosobowym składzie oznacza to 67 głosów.

Właściwie nie istnieją szanse na to, żeby Donald Trump nie dokończył swojej kadencji, rozważając potencjalny impeachment – mówiła w rozmowie z "Faktem" Magdalena Górnicka-Partyka. – Przy najlepszych możliwych rezultatach, demokraci nie będą mieć tyle głosów w Senacie, nawet jeśli wygrają te wybory i będą mieć większość w Izbie Reprezentantów – dodała.

Wobec Trumpa procedurę impeachmentu uruchamiano już dwa razy: w 2019 r. oraz w 2021 r. To jedyny prezydent USA, wobec którego impeachment wszczęto dwukrotnie, a potencjalnie mógłby zostać objęty takim postępowaniem także po raz trzeci. – Donald Trump nie zostanie usunięty z urzędu, natomiast samo wszczęcie impeachmentu uderza w prestiż urzędu i samego Trumpa – mówiła Górnicka-Partyka "Faktowi".

Magdalena Górnicka-Partyka zwraca też uwagę na perspektywę polityczną Trumpa. Jej zdaniem nie ma on przed sobą przyszłości w postaci trzeciej kadencji, ponieważ konstytucja ma mu to uniemożliwiać.

Ekspertka wskazuje, że stawką może być wpływ Trumpa na wybór następcy oraz utrzymanie dominującej linii politycznej w Partii Republikańskiej. Jej zdaniem w tle pojawia się pytanie, czy ugrupowanie nadal będzie chciało budować swoją tożsamość wokół Trumpa, czy raczej poszuka nowego otwarcia.

W ocenie rozmówczyni "Faktu" rywalizacja o kolejną prezydenturę zacznie się już w styczniu 2027 r., bo kampania prezydencka w USA trwa ok. dwóch lat.

Wybrane dla Ciebie