Cztery ciała w trzy dni. Korea Płd. sprawdza setki spraw zaginięć

Na południowokoreańskiej wyspie Jeju w ciągu trzech dni odnaleziono ciała czterech zaginionych osób. Jak informuje serwis LadBible, sprawa wywołała falę niepokoju i spekulacje o seryjnym mordercy. Policja sprawdza też, czy wcześniejsze zgłoszenia nie były zbyt szybko zamykane.

Cztery ciała w trzy dni. Policja bada sprawęCztery ciała w trzy dni. Policja bada sprawę
Źródło zdjęć: © Getty Images | ZipZapic.com
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Na Jeju w ciągu 72 godzin odnaleziono ciała czterech osób wcześniej zgłoszonych jako zaginione.
  • Policja zatrzymała 35-letniego funkcjonariusza podejrzewanego o nieprawidłowe zamykanie spraw zaginięć.
  • Władze prowincji apelują o spokój, a służby w całej Korei Południowej sprawdzają archiwalne postępowania.

Na popularnej wśród turystów wyspie Jeju w ciągu zaledwie 72 godzin odnaleziono ciała czterech osób, które wcześniej uznano za zaginione. Jak podają południowokoreańskie media, zwłoki znajdowano na szlakach turystycznych i w rejonach mieszkalnych. Jedną z ofiar była 37-letnia Jang Mi Ran, zaginiona od 104 dni.

W sieci pojawiły się obawy, że za częścią zgonów może stać jedna osoba, ale służby tego nie potwierdziły. BBC podało, że w sprawie Jang Mi Ran brana jest pod uwagę wersja samobójstwa.


WIDEO
Podejrzane balony z Korei Północnej. Reżim Kima nęka Seul


Śledczy analizują nie tylko okoliczności śmierci czterech osób, ale również sposób, w jaki wcześniej prowadzono sprawy ich zaginięć. Jak podała agencja Yonhap, we wtorek zatrzymano 35-letniego policjanta. Funkcjonariusz Bu jest podejrzany m.in. o niedopełnienie obowiązków, fałszowanie oficjalnych dokumentów elektronicznych oraz utrudnianie czynności służbowych.

Bu nie przyznaje się do zarzutów. Twierdzi, że przed zamknięciem części postępowań kontaktował się z zaginioną Jang Mi Ran i z mężczyzną po sześćdziesiątce. Policja nie odnalazła zapisów, które miałyby to potwierdzać. Teraz służby sprawdzają 298 spraw zaginięć prowadzonych przez tego funkcjonariusza, a 10 analizują pod kątem możliwego zamknięcia bez podstaw.

Wewnętrzne śledztwo objęło też kierownictwo komisariatu Jeju Seobu. Czterech starszych rangą funkcjonariuszy zawieszono na czas kontroli prowadzonej przez National Police Agency.

Reakcja władz na Jeju

Dodatkowe emocje wywołały wpisy turystów, którzy odwołują wyjazdy na wyspę. Władze prowincji Jeju zaapelowały, by nie podsycać lęku. "Wyrażamy głęboki żal, że w części mediów i w mediach społecznościowych krążą niezweryfikowane fakty oraz wyolbrzymione interpretacje dotyczące ostatniej, budzącej żal reakcji policji na sprawę zaginięcia" - czytamy w oświadczeniu.

Prezydent Korei Południowej Lee Jae-myung ocenił na posiedzeniu rządu, że problemem stały się braki w dyscyplinie i nieodpowiedzialność w sprawach bezpieczeństwa publicznego. - Odpowiedzialność musi rosnąć proporcjonalnie do zakresu władzy - powiedział. Według doniesień policja w całym kraju sprawdza teraz sprawy zaginięć zamknięte od 2024 r., w tym 92,8 tys. w Seulu oraz 25,6 tys. w Busan, z których 99 proc. wcześniej zamknięto.

Wybrane dla Ciebie