Szczegóły pogrzebu Klaudii i Mateusza, którzy zginęli w Krakowie. Prośba rodziny

Klaudia i Mateusz zginęli na chodniku w Krakowie, gdy kierowca Volkswagena Golfa z impetem wjechał w spacerujące młode małżeństwo z dzieckiem. Rodzina 32-latków podała szczegóły pogrzebu. W obliczu nadchodzącego pożegnania bliscy zmarłych wystosowali prośbę.

.Klaudia i Mateusz zginęli w Krakowie.
Źródło zdjęć: © PAP, pogrzeb-bielsko.pl
Edyta Tomaszewska

Do tragedii doszło w sobotę 22 sierpnia przed godz. 18, w rejonie skrzyżowania ul. Solnej i Nadwiślańskiej w Krakowie. Samochód marki Volkswagen Golf, którym kierował Hubert B., wypadł z jezdni i uderzył w idącą chodnikiem parę 32-latków. Małżeństwo zginęło na miejscu, a ich 8-miesięczne dziecko w ciężkim stanie trafiło do szpitala. Obecnie stan dziecka jest stabilny.

Ostatnie pożegnanie tragicznie zmarłego małżeństwa odbędzie się w sobotę, 29 sierpnia 2026 r. Uroczystości rozpoczną się o godzinie 10:30 modlitwą różańcową w intencji zmarłych, a o godzinie 11:00 w kościele pod wezwaniem Przemienienia Pańskiego w Żywcu przy ul. Komonieckiego 25 zostanie odprawiona Msza Święta Pogrzebowa. Po nabożeństwie nastąpi odprowadzenie zmarłych na miejsce wiecznego spoczynku.


WIDEO
Mamy nagranie z protestu w Krakowie. "Mieszkańcy mają dosyć"


W związku z ogromnym zainteresowaniem opinii publicznej i mediów, brat 32-latka opublikował w mediach społecznościowych prośbę w imieniu całej rodziny. Zwrócił się z bezpośrednią prośbą do przedstawicieli mediów.

Zwracam się z serdeczną prośbą do przedstawicieli mediów o uszanowanie naszej rodziny w tym trudnym dla nas czasie. Prosimy, aby podczas pogrzebu mojego brata i bratowej nie wykonywać zdjęć ani nagrań oraz nie przygotowywać materiałów medialnych - czytamy we wpisie.

"To dla nas bardzo bolesna i osobista chwila. Prosimy o uszanowanie naszej prywatności, żałoby i godności zmarłych" – dodał brat Mateusza.

Co ustaliła prokuratura w sprawie wypadku w Krakowie?

Prokuratura Okręgowa w Krakowie przekazała, że prawdopodobną przyczyną utraty panowania nad autem była nadmierna prędkość. - Kierujący samochodem marki Volkswagen stracił panowanie nad pojazdem prawdopodobnie z uwagi na nadmierną prędkość. Zjechał z jezdni i wjechał na chodnik, gdzie uderzył w dwie dorosłe osoby prowadzące wózek z 8-miesięcznym dzieckiem - powiedział PAP prokurator Mariusz Boroń.

Podejrzany Hubert B. usłyszał zarzuty i trafił do aresztu na trzy miesiące. 26-latek nie przyznaje się do winy i utrzymuje, że nie jechał z nadmierną prędkością. W miejscu wypadku obowiązuje ograniczenie do 30 km/h. Volkswagen miał jechać ok. 70 km/h. Sprawcy grozi do 8 lat pozbawienia wolności.

Kierowca został zbadany alkomatem, a wynik był negatywny. Od Huberta B. pobrano też próbki krwi do badań pod kątem obecności innych substancji.

Wybrane dla Ciebie