Wiele osób popełnia jesienią ten sam błąd i chowa wąż ogrodowy zaraz po zakończeniu upałów. Chłodniejsze dni i częstsze opady mogą dawać wrażenie, że ziemia jest stale wilgotna. Tymczasem po kilkunastu dniach bez deszczu podłoże potrafi mocno przeschnąć, zwłaszcza w nasłonecznionych miejscach i przy lekkiej glebie.
Jesienne podlewanie powinno zależeć przede wszystkim od pogody i stanu podłoża. Jeśli regularnie pada, dodatkowa woda zwykle nie jest potrzebna. Gdy jednak ziemia kilka centymetrów pod powierzchnią jest sucha, rośliny nadal warto podlewać.
Samo ochłodzenie nie oznacza, że przestają pobierać wodę. Szczególnej uwagi wymagają drzewa, krzewy i byliny posadzone wiosną lub jesienią. Ich system korzeniowy nie jest jeszcze dobrze rozwinięty, dlatego szybciej odczuwają brak wilgoci.
Te rośliny potrzebują wody przed zimą
Najwięcej uwagi wymagają młode drzewa i krzewy oraz rośliny zimozielone. Tuje, rododendrony, bukszpany czy laurowiśnie zachowują liście lub igły także zimą i nadal tracą przez nie wodę. Przy suchej jesieni dobrze nawodniona gleba pomaga im wejść w zimę w lepszej kondycji.
Warto kontrolować także rośliny rosnące pod okapami, przy ścianach budynków oraz pod dużymi drzewami. W te miejsca dociera mniej deszczu, dlatego ziemia może być sucha nawet po kilku dniach z opadami.
Jak podlewać ogród jesienią?
Najlepiej robić to rzadziej, ale obficie. Krótkie zwilżenie powierzchni niewiele daje, bo woda nie dociera głębiej do korzeni. Strumień warto kierować bezpośrednio na ziemię i pozwolić, aby podłoże dobrze nasiąkło.
Przed podlewaniem dobrze jest sprawdzić wilgotność gleby. Jeśli kilka centymetrów pod powierzchnią nadal jest mokra, dodatkowa woda nie jest potrzebna. Szczególnie łatwo przesadzić na ciężkich, gliniastych glebach, które długo zatrzymują wilgoć.
Kiedy zakończyć podlewanie?
Nie ma jednej konkretnej daty. Dopóki jesień jest sucha, a ziemia nie zamarzła, część roślin może nadal potrzebować wody. Gdy opady stają się regularne, a podłoże pozostaje wilgotne, podlewanie można zakończyć.