Najważniejsze informacje
- Stała strefa ograniczeń lotniczych wokół Pekinu ma 600 km średnicy i obejmuje ponad 280 tys. km kw.
- W wyznaczonym obszarze polecą głównie regularne rejsy oraz zatwierdzone loty biznesowe, wojskowe i ratownicze.
- Od 15 listopada w Pekinie zacznie obowiązywać zakaz posiadania i wwożenia dronów, także przez turystów; policja zapowiada konfiskaty i kary.
Jak relacjonuje PAP, nowa strefa została opisana w oficjalnym zawiadomieniu lotniczym (NOTAM), udostępnionym w systemie amerykańskiej Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA). Obejmuje Pekin, Tiencin oraz duże części Hebei, a także fragmenty Mongolii Wewnętrznej, Shanxi, Szantungu, Liaoningu i Zatoki Pohaj.
Według NOTAM ograniczenia mają sięgać od ziemi do nieograniczonego pułapu. Przestrzeń pozostanie zamknięta dla większości ruchu, a dopuszczone maszyny będą musiały m.in. utrzymywać stałą łączność radiową, mieć nadajniki ciągłej identyfikacji elektronicznej i zgłaszać stan bezpieczeństwa przed wlotem.
WIDEOCzego boją się Chiny? Uderzyły w polską spółkę
Zaostrzenie przepisów wiąże się z incydentem z 26 czerwca. Władze Pekinu informowały, że 66-letni pilot awionetki zboczył z zatwierdzonej trasy i uderzył w 108-piętrowy wieżowiec CITIC Tower w centrum miasta. Pilot zginął, a 13 osób na ziemi odniosło obrażenia.
Zakaz dronów w Pekinie od 15 listopada
Równolegle stolica znowelizowała zasady zarządzania bezzałogowymi statkami powietrznymi – wynika z opisu PAP. Od 15 listopada w granicach administracyjnych Pekinu ma obowiązywać zakaz posiadania, przechowywania oraz wwożenia (także w tranzycie) dronów i kluczowych podzespołów. Zakaz obejmie również turystów, a po wejściu w życie policja ma zacząć konfiskować i nakładać kary finansowe.
Dla mieszkańców przewidziano kilka sposobów wycofania sprzętu: wykup w wyznaczonych punktach, złomowanie albo darmową wysyłkę kurierską poza miasto. Rekompensaty finansowe mają przysługiwać wyłącznie osobom fizycznym, które zarejestrowały drony w policyjnej bazie do końca lipca; obowiązek rejestracji wprowadzono w maju. Maksymalnie można dostać 3 tys. juanów (ok. 1,7 tys. zł) za urządzenie, a przy złomowaniu 200 juanów (ok. 100 zł).
Rekompensaty i reakcje właścicieli
W mediach społecznościowych pojawiają się komentarze właścicieli bezzałogowców, którzy krytycznie oceniają nowe przepisy. "Zakaz ich posiadania bardziej restrykcyjny niż dotyczący broni" – napisał jeden z użytkowników. Zgodnie z zasadami opisanymi przez PAP mieszkańcy mogą też do 14 listopada samodzielnie wywieźć urządzenia poza Pekin.