Niezwykła historia z warszawskiego ZOO. "Bardzo rzadkie zjawisko"

Na oficjalnym profilu Warszawskiego ZOO na Facebooku opublikowano poruszający wpis opisujący niezwykłe wydarzenie na wybiegu kangurów. Na udostępnionych zdjęciach można zobaczyć dwie głowy małych kangurków wyglądające z jednej torby tej samej samicy. Opublikowana historia pokazuje, jak nieprzewidywalna potrafi być natura.

KanguryDwa młode kangury w jednej torbie
Źródło zdjęć: © Warszawskie ZOO
Małgorzata Badur

Wszystko zaczęło się od dawnych problemów zdrowotnych matki kangurzycy Stefci: "Pamiętacie małą kangurzycę Stefcię? Jej mama z przyczyn zdrowotnych nie miała pokarmu, więc aby uratować malucha, to my, opiekunowie, przejęliśmy rolę kangurzycy. Z butelką specjalistycznego mleka i sztuczną torbą odchowaliśmy Stefcię na silną samicę, dając jej mamie czas na powrót do zdrowia.".

Opiekunowie we wpisie wyjaśniają, że adopcja u tych zwierząt jest wyjątkowo trudna: "U kangurowatych, przyjęcie przez samicę obcego młodego, jest zjawiskiem bardzo rzadkim. Matki potrafią rozpoznawać własne młode m.in. po zapachu i zwykle odrzucają obce maluchy.".

Gdy szukano mamki dla Stefci, "Próba podrzucenia Stefci zakończyła się jednak kategorycznym odrzuceniem i agresją ze strony niedoszłej mamki.".

Historia zatoczyła jednak niesamowite koło. Biologiczna matka Stefci wyzdrowiała i zaopiekowała się innym maluchem. Jak podaje ZOO: "Dziś po tamtych problemach nie ma już śladu, a natura napisała niesamowicie przewrotny scenariusz. Mama Stefci nie tylko wzorowo odchowuje swoje kolejne dziecko, ale dokonała czegoś naprawdę wyjątkowego - przyjęła do torby obcego malucha!". Kangurek to potomstwo samicy, która kiedyś odrzuciła Stefcię.

Dla kangurzycy to duży wysiłek, ale i powód do dumy. Jak podsumowuje Warszawskie ZOO: "Widok dwóch pyszczków i sterczących z torby łapek robi ogromne wrażenie. Dla samicy wykarmienie dwóch tak zaawansowanych rozwojowo młodych to jednak także ogromny wysiłek energetyczny i fizyczny. Fakt, że mama, która kiedyś zmagała się z brakiem pokarmu, dziś ma siłę wykarmić dwójkę młodych - i to w tak niezwykłych okolicznościach - jest dla nas największą nagrodą.". Wpis zwieńczono słowami: "Prawdziwa supermama!".

Wybrane dla Ciebie