Najważniejsze informacje
- Donald Trump miał być zirytowany, że informacje o niskich zapasach amunicji wypłynęły w kluczowym momencie konfliktu z Iranem.
- Według CNN prezydent USA polecił Departamentowi Sprawiedliwości znaleźć osoby z administracji, które przekazują informacje mediom.
- Trump mówił też o odmowie przekazania Ukrainie rakiet dalekiego zasięgu do systemu Patriot i obarczał poprzednią administrację winą za uszczuplenie zapasów.
Pierwsze pytania o stan amerykańskich zapasów amunicji pojawiły się już na początku konfliktu z Iranem. W ostatnich dniach temat według CNN ponownie trafił do mediów i miał być jednym z głównych wątków omawianych w Białym Domu.
Donald Trump miał być bardzo niezadowolony z ujawnienia informacji o zmniejszających się zapasach amunicji. Miał uważać, że takie doniesienia osłabiają pozycję USA podczas rozmów z Iranem. Jak podaje stacja, prezydent poruszył tę sprawę podczas posiedzenia swojego gabinetu w ubiegłym tygodniu.
Rozmówcy CNN przekazali jednocześnie, że Donald Trump od wielu miesięcy wiedział o możliwych problemach z zapasami amunicji. Nie samo istnienie problemu miało go zdenerwować, lecz fakt, że informacje trafiły do mediów w momencie, gdy chciał pokazać siłę Stanów Zjednoczonych.
WIDEOAntek Królikowski zapowiada, że ODWOŁA SIĘ od wyroku. "Jest skrajnie NIESPRAWIEDLIWTY"
W czwartek 6 sierpnia Trump przekonywał, że Stany Zjednoczone mają duże zapasy, zwłaszcza wybranych typów amunicji. - USA mają ogromne zapasy amunicji, szczególnie pewnych typów - mówił Trump.
Jednocześnie miał sugerować, że część informacji publikowanych przez media może być trafna. Zapowiedział też twardą reakcję wobec osób, które miały ujawniać dane.
Będziemy domagać się długich wyroków więzienia - mówił prezydent USA.
Donald Trump nie obwiniał o przecieki sekretarza obrony Pete'a Hegsetha. Miał jednak polecić Departamentowi Sprawiedliwości, aby ustalił, kto odpowiada za ujawnienie informacji. Jak podaje stacja, prezydent miał mówić o osobach przekazujących dane mediom: - Znajdźcie "zdrajców".
Donald Trump wściekły po przeciekach. Wątek Ukrainy i rakiet Patriot
Jak podaje CNN, w Białym Domu pojawiły się podejrzenia, że za przeciekami mogą stać urzędnicy przeciwni zaangażowaniu USA w konflikt. Według tej hipotezy mieli oni ujawniać informacje, aby zwiększyć presję na wycofanie się Stanów Zjednoczonych z działań zbrojnych. W tle pozostaje także spór o to, jak zarządzać zapasami broni w czasie międzynarodowych napięć.
Donald Trump wrócił również do krytyki poprzedniej administracji. Stwierdził, że to jej decyzje doprowadziły do zmniejszenia amerykańskich zapasów broni, między innymi przez przekazywanie uzbrojenia Ukrainie. Prezydent USA potwierdził też, że odmówił Wołodymyrowi Zełenskiemu przekazania rakiet dalekiego zasięgu do systemu Patriot.
Nam samym potrzebne są rakiety. Biden przekazał Ukrainie amunicję wartą 300 mld dolarów. Kiedy odchodziłem, nasze magazyny były pełne, a teraz je uzupełniamy - mówił Trump.
Na koniec prezydent przekonywał, że Stany Zjednoczone dysponują zapasami rozmieszczonymi w różnych miejscach na świecie. - Jeśli będą nam potrzebne, to je weźmiemy - mówił Trump.