Zgłoszenie wpłynęło o godz. 5:42. Początkowo strażacy zostali zadysponowani dwoma zastępami do pożaru łodzi w porcie jachtowym w Charzykowach. Chwilę później pojawiła się jednak zaktualizowana informacja - objęta ogniem jednostka dryfowała po jeziorze.
Jak czytamy na stronie internetowej OSP Charzykowy, po dotarciu na miejsce strażacy potwierdzili, że płonąca łódź znajduje się około 400 metrów od brzegu. Do akcji przygotowano łódź ratowniczą RIB, która na stałe stacjonuje w porcie. Ratownicy zabrali na jej pokład motopompę pływającą, węże oraz prądownicę i ruszyli w kierunku pożaru.
Ewakuowali się z łodzi
Jak przekazali strażacy, w międzyczasie otrzymali informację, że dwie osoby przebywające wcześniej na łodzi zdążyły samodzielnie się ewakuować. Po dopłynięciu do jednostki sprawdzono zarówno ją, jak i jej najbliższe otoczenie. Potwierdzono, że nie ma osób poszkodowanych i nikomu nie zagraża już niebezpieczeństwo.
Następnie rozpoczęło się gaszenie pożaru. Uszkodzona łódź straciła wyporność i zatonęła. Po kilku próbach strażakom udało się ją częściowo wydobyć, dzięki czemu można było bezpiecznie odholować jednostkę do brzegu.
Jak wynika z relacji strażaków uczestniczących w akcji, działania trwały około dwóch godzin. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń