Wisiał na pędzącym aucie. Sceny na Śląsku. Policja zabrała głos

Sieć obiegło nagranie z Piekar Śląskich, na którym mężczyzna próbował powstrzymać pijanego kierowcę. Mężczyzna wisiał na drzwiach, a kierujący Renaultem 37-latek dalej pędził ulicą. Policja opublikowała komunikat w sprawie.

Sceny w Piekarach ŚląskichSceny w Piekarach Śląskich
Źródło zdjęć: © Facebook | Krzysztof Turzański
Rafał Strzelec

Krzysztof Turzański, wiceprezydent Piekar Śląskich, opublikował nagranie, które przedstawia zdarzenie z ulic miasta. Pewien mężczyzna próbował zatrzymać pijanego kierowcę. Sytuacja wyglądała bardzo niebezpiecznie, bowiem świadek zajścia i jednocześnie interweniujący obywatel dosłownie wisiał na drzwiach, podczas gdy samochód pędził dalej, nie zatrzymując się ani na chwilę.

"Akcja jak z filmu lub GTA" – napisał Turzański, dodając, że sytuacja miała miejsce w Brzezinach Śląskich, dzielnicy Piekar Śląskich. Wiadomo, że mężczyzna, który interweniował, trafił do szpitala.

"Policja ruszyła w pościg i zatrzymała pijanego pirata dopiero w Katowicach. Został zatrzymany, prawdopodobnie trafi do aresztu" – napisał Turzański.

Nagranie z Piekar Śląskich. 37-latek zatrzymany

Policja opublikowała komunikat w sprawie zdarzenia. "Policjanci zatrzymali 37-letniego Piekarzanina w związku ze zdarzeniem, które miało miejsce wczoraj po południu na ulicy Bednorza. Zdarzenie dotyczyło podejrzenia, że kierujący Renault może znajdować się po spożyciu alkoholu"- tłumaczą policjanci.

"Jeden z mieszkańców Piekar Śląskich podjął czynności mające na celu uniemożliwienie kierującemu dalszej jazdy, w wyniku czego kierujący odjechał z mężczyzną chcącym zabrać mu kluczyk. 37-latek został zatrzymany w Katowicach, a następnie została od niego pobrana krew do badań celem ustalania zawartości alkoholu oraz środków działających podobnie do alkoholu. Czynności w tej sprawie trwają" – przekazali mundurowi.

Policjanci podziękowali świadkowi zdarzenia za natychmiastową reakcję. Choć bardzo wiele ryzykował w tej sytuacji, to w dużej mierze dzięki niemu udało się służbom dotrzeć do kierowcy.

Wybrane dla Ciebie