Dramatyczne notowania Trumpa. Nerwy wśród republikanów

Politycy Partii Republikańskiej są mocno zaniepokojeni notowaniami Donalda Trumpa. Uważają, że coraz częściej "prezydent stanowi obciążenie" dla ugrupowania. Głosy konserwatywnych polityków zebrał amerykański portal polityczny "The Hill".

Trump może stanowić obciążenie dla republikanówTrump może stanowić obciążenie dla republikanów
Źródło zdjęć: © PAP | SAMUEL CORUM / POOL
Marcin Lewicki

Z opublikowanego w poniedziałek (18.05) sondażu przygotowanego przez New York Times i ośrodek Siena College wynika, że notowania Donalda Trumpa są najniższe w trakcie sprawowania przez niego drugiej kadencji prezydenckiej. Popiera go zaledwie 30 proc. wyborców.

Wyborcy wyrażają obawy związane m.in. z polityką zagraniczną, rosnącymi cenami paliw, a także wyrażają niepokój w związku z udziałem USA w przedłużającej się wojnie z Iranem.

Chociaż oficjalnie politycy Partii Republikańskiej nadal wspierają prezydenta USA, to w kuluarach coraz częściej obawiają się o skutki jego polityki. W rozmowach z dziennikarzami "The Hill" republikanie wskazują, że Donald Trump może być obciążeniem w nadchodzących wyborach uzupełniających. Te odbędą się jesienią.

To poważny problem. Trump zaczyna tracić kontrolę nad wiodącymi tematami. Jeżeli jego notowania zaczną oscylować w granicach 30 proc. w okolicach listopada, będziemy mieli trudną przeprawę w wyborach. Jesteśmy w kropce, bo prezydent stanowi obciążenie dla naszej partii. Każdy, kto kandyduje w tych wyborach uzupełniających, powinien się martwić - powiedział dziennikarzom "The Hill" republikanin, którego ludzie będą na listach wyborczych w wyborach uzupełniających.

Wielu republikanów odczuwa też dyskomfort związany z działaniami prezydenta Trumpa. Rozmówcy amerykańskiego portalu zaznaczają, że spodziewali się polityki skupiającej na problemach wewnętrznych, a nie wywoływania kolejnych wojen.

Eksperci i stratedzy polityczni Partii Republikańskiej i Partii Demokratycznej z którymi rozmawiali dziennikarze "The Hill" zgodnie twierdzą, że demokraci będą musieli zaakcentować w kampanii wady prezydenta Donalda Trumpa. Wskazują, że problemem jest "deficyt dobrych kandydatów w Partii Demokratycznej".

Mam wrażenie, że obie partie wymieniają się pytaniami: "Kogo społeczeństwo nienawidzi mniej?". Przez ostatnie trzy i pół roku byli to Republikanie. To się zmieniło w ciągu ostatniego roku - powiedział portalowi strateg Demokratów Joel Payne.
Wybrane dla Ciebie