Oleśnica. Dramatyczny finał egzaminu na "prawko" na Dolnym Śląsku

Nie tak to miało wyglądać. Podczas egzaminu na prawo jazdy w Oleśnicy (woj. dolnośląskie) doszło do wypadku. "Elka" najpierw wjechała w ogrodzenie, następnie spadła ze skarpy i skończyła w rzece. Co więcej, incydent miał miejsce nie w mieście, a... na placu manewrowym.

Wypadek podczas egzaminu - zdj. ilustracyjne Wypadek podczas egzaminu - zdj. ilustracyjne
Źródło zdjęć: © PAP | Maciej Kulczyński

Z pewnością kursant z Oleśnicy nie tak wyobrażał sobie finał swojego egzaminu na prawo jazdy. W sobotę około godziny 12 na placu manewrowym filii terenowej WORD Wrocław doszło do przerażająco wyglądającego wypadku.

Wypadek podczas egzaminu na prawo jazdy

Egzaminowana osoba podczas manewru polegającego na jeździe po łuku pomyliła pedał hamulca z gazem. W wyniku feralnej pomyłki, spowodowanej najprawdopodobniej nerwami, osobowy hyundai wjechał z impetem w pobliski płot i stoczył się ze skarpy.

"Elka" zakończyła swój "brawurowy" manewr dopiero w płynącej nieopodal niewielkiej rzece Oleśniczance. Na szczęście kierująca autem osoba nie doznała żadnych fizycznych obrażeń.

Jak można się domyślić, egzamin zakończył się wynikiem negatywnym. Uszkodzony pojazd został odholowany na parking WORD-u we Wrocławiu, a zdemolowany płot zabezpieczony - podaje "Gazeta Wrocławska".

Policyjny dron nad przejściami dla pieszych. Akcja drogówki na Śląsku

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie