W środę, 9 września, w miejscowości Smardzewo doszło do tragicznego wypadku. Życie stracił 63-letni mężczyzna.
W momencie rozpoznania dowódca ustalił, że mężczyzna został poszkodowany, uderzony przez konar drzewa, które ścinał. Mężczyzna był bez oznak życia – przekazał TVP3 Warszawa starszy brygadier Janusz Majewski, zastępca Komendanta Powiatowego PSP w Płońsku.
Według "Tygodnika Ciechanowskiego", jedno ze ścinanych drzew przewróciło się i uderzyło 63-latka w głowę.
To nie było jedyne takie zdarzenie w regionie. Według informacji przekazanych przez TVP3 Warszawa, w ciągu dwóch miesięcy odnotowano trzy śmiertelne wypadki przy wycince drzew na terenie powiatu płońskiego.
Seria śmiertelnych wypadków podczas wycinki drzew
Śledczy na tym etapie nie przesądzają, czy w którymkolwiek z tych przypadków doszło do zawinienia.
Badamy to i jeszcze nie możemy podać, czy ktoś zawinił czy nie. Na pewno te wszystkie zdarzenia dotyczyły wycinki na różnych działkach, czy leśnych, czy działkach przydomowych – poinformowała Ewa Ambroziak z Prokuratury Rejonowej w Płońsku.
Niedawno Radio Białystok poinformowało, że do wypadku doszło podczas wycinki drzew w Jeziorku w gminie Piątnica. Tam zginął 80-letni mężczyzna.
Służby apelują o zachowanie ostrożności.
Zanim pilarz zacznie ciąć, to powinien zlustrować otoczenie wokół drzewa, czy tam nikogo nie ma. Krzyknąć "Uwaga!", żeby nikt nie podszedł, a bezpieczna odległość to są dwie wysokości drzewa, o czym mówią przepisy – wyjaśnił TVP3 Warszawa pilarz Jerzy Bałdyga.