28-letni Adam najechał na stalową linkę. Są wyniki sekcji zwłok

Są nowe ustalenia w sprawie tragicznej śmierci 28-letniego Adama Segina, strażaka z Barcian, który wjechał quadem w stalową linę. Daniel Brodowski z Prokuratury Okręgowej w Olsztynie przekazał o2.pl wstępne wyniki sekcji zwłok, które wskazują na to, że przyczyną zgonu były obrażenia krtani.

Tragiczna śmierć 28-letniego strażaka.Tragiczna śmierć 28-letniego strażaka.
Źródło zdjęć: © Getty Images
Mateusz Domański

28-letni Adam Segin, strażak i piłkarz z Barcian (woj. warmińsko-mazurskie), zginął po tym, jak podczas przejażdżki quadem z 12-letnim siostrzeńcem wjechał w stalową linkę rozciągniętą w pobliżu zamku. W poniedziałek (26 października) przeprowadzono sekcję zwłok 28-latka.

We wtorek rano (27 października) Daniel Brodowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, przekazał portalowi o2.pl pierwsze ustalenia biegłego dotyczące przyczyny zgonu.

Wstępna opinia biegłego po sekcji wskazuje jako przyczynę zgonu obrażenia krtani - poinformował Daniel Brodowski.

"Super Express", donosząc o okolicznościach tego zdarzenia, przekazał, że "gdy pojazd najechał na przeszkodę, luźny drut ześlizgnął się po kierownicy pojazdu i doprowadził do zrzucenia obu osób".

Rzecznika pytaliśmy również o wygląd przeszkody, w którą wjechał 28-latek. Pojawiają się bowiem sugestie, że mógł to być łańcuch, a nie stalowa lina. Przedstawiciel prokuratury przytoczył informacje z policyjnej notatki sporządzonej na miejscu tragedii.

Z notatki policji z miejsca zdarzenia wynika, iż była to stalowa linka koloru różowego z elementami materiału koloru czerwonego zawieszonego na środku - przekazał Brodowski.

Tragedia w Barcianach. 28-letni Adam zginął na prywatnej posesji

Przypomnijmy, że do tragicznego zdarzenia doszło 22 października po godz. 17 w Barcianach, na terenie przylegającym do miejscowego zamku. Adam Segin jechał quadem wraz ze swoim 12-letnim siostrzeńcem. W pewnym momencie pojazd najechał na stalową linę rozciągniętą na wysokości około pół metra nad ziemią, pomiędzy murem zamku a pobliskim drzewem.

28-latek doznał poważnych obrażeń. Ratownicy przetransportowali go do Szpitala Powiatowego w Kętrzynie, gdzie mimo udzielonej pomocy zmarł. Stan 12-latka był zaś określany jako dobry, jednak też trafił do szpitala.

W poniedziałek informowaliśmy na o2.pl, że do tragedii doszło na prywatnej posesji, która nie należała do zmarłego.

To teren prywatny, nienależący do poszkodowanego - przekazał nam wówczas rzecznik olsztyńskiej prokuratury.

Śledczy prowadzą postępowanie w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci 28-latka. Nadal wyjaśnienia wymaga między innymi to, kto umieścił stalową linę w miejscu zdarzenia i w jakim celu została ona rozciągnięta.

Wybrane dla Ciebie