Do bójki na stacji benzynowej Auchan w Wałbrzychu doszło w poniedziałek (31 sierpnia) ok. godz. 21, gdy kierowcy oczekiwali w kolejce na tankowanie paliwa w związku z zakończeniem rządowego programu CPN, regulującego ceny benzyny i oleju napędowego.
W sieci pojawiło się nagranie ze zdarzenia. Widać na nim dwóch szarpiących się mężczyzn i kobietę, która próbuje ich rozdzielić. Padają wulgaryzmy. Kobieta krzyczy, że jeden z uczestników zajścia miał ją wyzwać i "wepchać się w kolejkę". W pewnym momencie w awanturę wtrąca się mężczyzna z pałką teleskopową. Uderza jednego z bijących się.
WIDEOBójka na weselu. Nagranie
Wirtualna Polska ustaliła, że trzech z czterech uczestników zdarzenia to policjanci. Wśród nich byli policjant z Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu (użył pałki teleskopowej, był po służbie), policjantka z Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze i komendant tej jednostki (wszyscy byli po służbie). Wobec tego ostatniego wyciągnięto już konsekwencje. Został zawieszony i zdymisjonowany ze stanowiska.
Dotarliśmy do ostatniego z uczestników zajścia. To Maciej Świderski, mężczyzna, który otrzymał cios pałką teleskopową. W rozmowie z o2.pl przedstawia on swoją wersję zdarzeń. W niektórych fragmentach różni się ona od oficjalnej wersji policji w Wałbrzychu.
Pojechaliśmy zatankować z żoną samochód. Na stacji był korek do jednej strony dystrybutora. Ominęliśmy go, bo przecież można stanąć z drugiej strony. Podeszła do nas kobieta. Otworzyła drzwi naszego samochodu. Krzyczała, że "wepchnęliśmy się w kolejkę" - mówi Świderski w rozmowie z o2.pl.
Mężczyzna tłumaczy, że inni kierowcy nie mieli pretensji. Kobieta była natomiast coraz bardziej agresywna. Miała wymachiwać rękoma. Świderski i jego żona postanowili to zignorować.
Żona zamknęła drzwi. Zignorowaliśmy to. Gdy nas mijała, pokazała nam środkowy palec. Przyznam, że odpowiedzieliśmy tym samym. Daliśmy się sprowokować. W tym momencie kobieta przybiegła do samochodu i znów zaczęła krzyczeć. Wyzywać nas. Krzyczała, że moja żona to "gruba locha". Zrobiło się nerwowo - relacjonuje poszkodowany mężczyzna.
Z relacji Macieja Świderskiego wynika, że za chwilę przybiegł partner agresywnej kobiety. Doszło do ostrej wymiany zdań. Awanturujący się mężczyzna chciał wyciągnąć żonę Świderskiego. Odpinał ją z pasów.
Gdy zaczął szarpać mi żonę, wyszedłem z auta. Doszło do awantury. On podarł mi koszulkę. Uszkodził też lusterko w moim samochodzie. Nie mówił, że jest policjantem. Ja wyrzuciłem jego okulary. Doszło do wymiany ciosów - wskazuje Maciej Świderski w rozmowie z o2.pl.
W tym momencie ktoś zaczął nagrywać bójkę. Sytuację znamy z nagrania, które wielokrotnie zostało udostępnione w sieci. Świderski potwierdza, że mężczyzna, który w pewnym momencie wtrącił się do awantury, krzyczał "policja".
Tak. Krzyknął "policja". Od razu stanęliśmy. Wtedy on podbiegł i uderzył mnie pałką teleskopową. Nie mam pojęcia po co, jak staliśmy spokojnie. Policjant powiedział do drugiego mężczyzny "dzień dobry, panie komendancie". Wtedy zdałem sobie sprawę, że to policjanci, a ja się wkopałem - opisał.
Mężczyzna potwierdza też relację wałbrzyskiej policji, że uzbrojony w pałkę teleskopową funkcjonariusz zadzwonił po patrol. Przybyli na miejsce mundurowi pytali strony, czy chcą złożyć zawiadomienie lub zażalenie.
Odmówiłem. Wiadomo, jak to jest z policją. Wtedy ten "komendant" zaczął ze mną normalnie rozmawiać. Nie było wulgaryzmów. Pytał, po co to było. Inny człowiek. Spytałem drugiego policjanta, po co mnie uderzył. Czy może mnie przeprosi? Ten się tylko kpiąco uśmiechnął - wskazuje uczestniczący w awanturze mężczyzna.
Mężczyzna ujawnia w rozmowie z o2.pl, że ból po uderzeniu pałką był "niesamowity". Według Świderskiego mocno spuchło mu kolano. Nie zrobił obdukcji, bo był przekonany, że sprawa jest zakończona.
Ale teraz mam zwolnienie lekarskie. Trudno mi chodzić. W domu są cztery osoby. Fundusze są potrzebne. Kto za to odpowie? Konieczna będzie też konsultacja ortopedyczna. Nie wiem, jak dalej będzie z moim zdrowiem - tłumaczy mężczyzna.
Dlaczego Maciej Świderski nagłośnił temat dopiero po kilku dniach? Przyznaje, że zdecydował się na to, gdy zobaczył w sieci film. Nie chciał, aby w świat poszła narracja, że pobił się o tanie paliwo. Dodał, że liczy na to, że policjanci go przeproszą.
Chcę, aby policjanci za to odpowiedzieli. Żeby mnie przeprosili. Za wulgaryzmy. Za to uderzenie pałką. Jestem zdenerwowany. Pierwszy raz udzielam wywiadów. Nie myślałem, że do tego dojdzie - wyznaje uczestnik awantury.
Jednocześnie Maciej Świderski mówi nam, że złożył już zawiadomienie na policjantów i odpowiednie zażalenie. Przyznaje, że zgłaszają się kolejni świadkowie szarpaniny. Są też nagrania, które pokazują cały kontekst awantury na stacji paliw Auchan.
Policjanci nie powinni się tak zachowywać. Powinni świecić przykładem. A tu się rzucają, szarpią. Najpierw byłem popychany przez komendanta. Później zostałem uderzony przez policjanta. Myślę, że specjalnie. Policjant z pałką już w biegu widział, że uczestnikiem szarpaniny jest inny funkcjonariusz - mówi o2.pl Maciej Świderski.
Policja z Wałbrzycha nie komentuje słów Macieja Świderskiego
Nadkom. Marcin Świeży, oficer prasowy policji w Wałbrzychu, nie odniósł się do słów Macieja Świderskiego. W rozmowie z o2.pl ujawnił tylko, że trwa postępowanie wyjaśniające w sprawie działań funkcjonariusza z pałką teleskopową.
Nie mogę odnosić się do kwestii postępowania funkcjonariusza, ponieważ trwa postępowanie wyjaśniające w sprawie - mówi nadkom. Świeży w rozmowie z o2.pl.
We wcześniejszych rozmowach nadkom. Marcin Świeży mówił, że najprawdopodobniej policjant, który użył pałki teleskopowej, miał do tego prawo, a także, że nie ma pewności, że funkcjonariusz z Wałbrzycha znał się z byłym już komendantem z Jeleniej Góry.
Jak udało nam się ustalić, funkcjonariusz, który uderzył pałką Macieja Świderskiego, nie został zawieszony w obowiązkach. Poza wewnętrznym postępowaniem w policji, wstępne czynności w sprawie wykonuje prokuratura.