We wrześniowe południe w Ariccii we Włoszech, niedaleko Rzymu, doszło do niepokojącego odkrycia. Właściciele domu, którzy pojawili się na posesji 1 września, znaleźli przy niskim murku w ogrodzie ciało 58-letniego obywatela Polski. Przy zmarłym leżały rzeczy osobiste, m.in. portfel i telefon.
Po znalezieniu zwłok wezwano karabinierów. Służby odgrodziły teren i rozpoczęły czynności. Dom, przy którym odnaleziono ciało, był wystawiony na sprzedaż.
Kiedy mogło dojść do zgonu Polaka w Ariccii?
Z wstępnych oględzin koronera wynikało, że śmierć nastąpiła prawdopodobnie kilka tygodni wcześniej. Zwłoki były w stanie zaawansowanego rozkładu, a służby brały pod uwagę, że do zgonu mogło dojść przed drugą połową sierpnia. W tym okresie Włochy mierzyły się z upałami.
WIDEOŚwiadek od razu zareagował. Nagranie z S17
Wstępne ustalenia karabinierów i planowana sekcja zwłok
Włoskie służby podkreśliły, że na ciele mężczyzny nie znaleziono podejrzanych obrażeń ani śladów przemocy. Na tym etapie wstępnie wykluczono, by do jego śmierci przyczyniły się osoby trzecie, a jako najbardziej prawdopodobną przyjęto hipotezę zgonu z przyczyn naturalnych. Zlecono jednak sekcję zwłok, która ma pomóc w jednoznacznym ustaleniu okoliczności.
Przy zmarłym znaleziono dokumenty oraz telefon. Według ustaleń mężczyzna mógł być osobą bezdomną. 58-latek był niepełnosprawny i wcześniej przeszedł udar.
Służby przyjęły, że mógł wykorzystywać piwnicę budynku jako schronienie. W środku znaleziono prowizoryczne łóżko.