Dziwna rozmowa Sebastiana M. "Wpłynęły do nas materiały"

Prokuratura zajmuje się wątkiem dziwnej rozmowy Sebastiana M. podczas jego pobytu w areszcie. Portal o2.pl ustalił, jakie kroki wykonują śledczy. - Wpłynęły do nas materiały z Piotrkowa Trybunalskiego i one stanowiły podstawę wszczęcia postępowania w tej sprawie - słyszymy w prokuraturze.

Tajemnicza rozmowa Sebastiana M. Nowe wieści.Tajemnicza rozmowa Sebastiana M. Nowe wieści.
Źródło zdjęć: © o2.pl
Mateusz DomańskiMarcin Lewicki

W marcu ujawniliśmy treść tajemniczej rozmowy Sebastiana M. - Jesteś wolnym człowiekiem. W sobotę było jakieś spotkanie dyplomatyczne. Chcieli cię uwalić - powiedział w trakcie rozmowy z M. niezidentyfikowany mężczyzna, któremu słuchawkę przekazała matka oskarżonego o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym na autostradzie A1.

Wszystkie dokumenty zostały podpisane przez ministerstwo i dlatego w piątek był dyplomata w więzieniu, siedział z naczelnikiem, a ty miałeś z tym dyplomatą wyjść na wolność - przekazał Sebastianowi M. mężczyzna.

To jednak nie koniec rozmowy. Niezidentyfikowany rozmówca oskarżonego, który przebywał w areszcie po zakończonej ekstradycji (do Polski został sprowadzony ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich w maju 2025 roku) w dalszej części swojej rozmowy powołał się na niezidentyfikowane wpływy w Ministerstwie Sprawiedliwości, a także na osoby o niezidentyfikowanych pseudonimach.

Po dziwnych rozmowach z aresztu śledczego Sebastianowi M. cofnięto zgodę na kolejne połączenia.

Wątkiem tej tajemniczej rozmowy zajmują się śledczy z Koszalina. Dlaczego właśnie oni? - Trudno mi powiedzieć. To równie dobrze mogło trafić do Lublina, do Gdańska czy do Białegostoku. Trafiło do nas, my z tym nie dyskutujemy. To nie musi mieć uzasadnienia, nie musimy pytać, dlaczego - mówiła nam już wcześniej prok. Ewa Dziadczyk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.

Teraz natomiast przekazała, że "postępowanie nadal się toczy". - Prowadzone jest w kierunku płatnej protekcji tj. o czyn z art. 230 paragraf 1 Kodeksu karnego. Wpłynęły do nas materiały z Piotrkowa Trybunalskiego i one stanowiły podstawę wszczęcia postępowania w tej sprawie - wyjaśniła.

Na chwilę obecną nikomu nie przedstawiono zarzutu. Przesłuchiwani są pracownicy aresztu śledczego. Na chwilę obecną na prośbę prokuratora prowadzącego sprawę nie mogę udzielać bardziej szczegółowych informacji - dodała prok. Dziadczyk.

Sprawa Sebastiana M.

Sebastian M. jest oskarżony o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym na autostradzie A1. Doszło do niego 16 września 2023 roku między 338. a 339. kilometrem A1 (w pobliżu Piotrkowa Trybunalskiego).

Z ustaleń śledczych wynika, że prowadzone przez M. BMW 850i poruszało się po drodze z prędkością ponad 315 km/h i uderzyło w osobową Kię. Uderzenie było tak silne, że doszło do pożaru Kii. W zdarzeniu żywcem spłonęła trzyosobowa rodzina (dziecko oraz dwójka rodziców).

Wybrane dla Ciebie