WAŻNE
TERAZ

Andrzej Poczobut na wolności. Jest wpis Tuska

Tajemnicza rozmowa Sebastiana M. Został za nią ukarany. Ujawniamy treść

26 września 2025 roku Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim cofnął Sebastianowi M. pozwolenie na rozmowy telefoniczne w areszcie. Powód? Rozmowa, którą oskarżony przeprowadził z niezidentyfikowaną osobą. Ujawniamy jej treść. - Jesteś wolnym człowiekiem. W sobotę było jakieś spotkanie dyplomatyczne. Chcieli cię uwalić - powiedział w trakcie rozmowy z M. niezidentyfikowany mężczyzna.

Sebastian M. rozmawiał w areszcie z niezidentyfikowaną osobąSebastian M. rozmawiał w areszcie z niezidentyfikowaną osobą
Źródło zdjęć: © o2.pl | Marcin Lewicki
Marcin Lewicki

W trakcie rozprawy, do której doszło 12 marca 2026 roku, prok. Aleksander Duda ujawnił, że Sebastian M. od września 2025 roku ma cofniętą zgodę na rozmowy telefoniczne z aresztu. Prokurator poinformował, że M. toczył dziwne rozmowy. Miał rozmawiać m.in. o wpływach w Ministerstwie Sprawiedliwości, dyplomacji i "zgodzie na wyjazd M. z kraju".

Z naszych informacji wynika, że sąd cofnął Sebastianowi M. możliwość kontaktu telefonicznego z bliskimi 26 września 2025 roku. Dlaczego? Kilka dni wcześniej, 22 września 2025 roku Sebastian M. miał tajemniczą rozmowę ze swoją matką. Dotarliśmy do treści i okoliczności tej rozmowy.

Jak wynika z akt, w trakcie rozmowy telefonicznej z oskarżonym o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym mężczyzną, matka Sebastiana M. przekazała telefon niezidentyfikowanemu człowiekowi. Według naszych informacji, M. zaczął rozmawiać z mężczyzną. Usłyszał zagadkowe słowa.

Wszystkie dokumenty zostały podpisane przez ministerstwo i dlatego w piątek był dyplomata w więzieniu, siedział z naczelnikiem, a ty miałeś z tym dyplomatą wyjść na wolność - przekazał Sebastianowi M. mężczyzna.

To jednak nie koniec rozmowy. Niezidentyfikowany rozmówca oskarżonego, który przebywał w areszcie po zakończonej ekstradycji (do Polski został sprowadzony ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich w maju 2025 roku) w dalszej części swojej rozmowy powołał się na niezidentyfikowane wpływy w Ministerstwie Sprawiedliwości, a także na osoby o niezidentyfikowanych pseudonimach.

Na dzień dzisiejszy podpisał minister sprawiedliwości, że jesteś wolnym człowiekiem. W sobotę było jakieś spotkanie dyplomatyczne i chcieli cię uwalić. Rozmawialiśmy z "Senegalem" i "Senegal" powiedział, że jesteś wolnym człowiekiem. "Adamas" pojechał do Hamburga załatwiać te sprawy. Pani sędzia wie, że wychodzisz na wolność, koniec kropka. Specjalnie z Warszawy leciał do Ciebie dyplomata, żeby Cię zwolnić - powiedział Sebastianowi M. jego rozmówca.

Mężczyzna dodał też, że M. "maksymalnie we wtorek lub środę wyjdzie na wolność".

Jest zezwolenie oficjalne. Jesteś czysty. Wychodzisz na wolność, koniec kropka. Kwestia jest teraz tego, w co gra minister Żurek - przekazał mężczyzna.

Z informacji o2.pl wynika, że rozmowa nie miała dalszego ciągu. Na rozmowę zareagował dyrektor aresztu, w którym przebywa M., który poinformował o jej treści sąd, w wyniku czego cofnięto zgodę na rozmowy telefoniczne z aresztu. Aktualnie M. widzi się z rodziną na rozprawach przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim oraz w trakcie widzeń bezpośrednich w areszcie.

Do sprawy wrócimy.

Sprawa Sebastiana M.

Sebastian M. pierwszy raz stanął przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim we wrześniu 2025 roku. Mężczyzna został oskarżony o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym na autostradzie A1. Doszło do niego 16 września 2023 roku między 338 i 339 kilometrem A1 (w pobliżu Piotrkowa Trybunalskiego).

Z ustaleń śledczych wynika, że prowadzone przez M. BMW 850i poruszało się po drodze z prędkością ponad 315 km/h i uderzyło w osobową Kię. Uderzenie było tak silne, że doszło do pożaru Kii. W zdarzeniu żywcem spłonęła trzyosobowa rodzina (dziecko oraz dwójka rodziców).

M. nie został zatrzymany przez służby zaraz po zdarzeniu. Umożliwiono mu wyjazd z Polski. Sprawa stała się głośna, gdy mężczyzna udał się do Niemiec, a następnie do Zjednoczonych Emiratów Arabskich (przez Turcję, gdzie dojechał drogą lądową). Do postawienia mężczyzny przed sądem konieczna była procedura ekstradycyjna. Ostatecznie M. został sprowadzony przez służby do Polski w maju 2025 roku. Za zarzucane przestępstwo oskarżonemu grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Do treści rozmowy Sebastiana M. dotarło o2.pl oraz Uwaga TVN. Emisja odcinka Uwagi TVN o 19:50 w czwartek (12 marca).

Marcin Lewicki, dziennikarz o2.pl

Wybrane dla Ciebie
Stanęły w Poznaniu. "Nie dotykać". Ujęcia obiegają sieć
Stanęły w Poznaniu. "Nie dotykać". Ujęcia obiegają sieć
Kobieta i mężczyzna. Uchwyceni w drogerii. Skandal w Poznaniu
Kobieta i mężczyzna. Uchwyceni w drogerii. Skandal w Poznaniu
Odrzuciła go matka. Zoo uratowało wielbłąda
Odrzuciła go matka. Zoo uratowało wielbłąda
Kup w aptece, rozpuść i podlej rośliny. Odwdzięczą się bujnym kwitnieniem
Kup w aptece, rozpuść i podlej rośliny. Odwdzięczą się bujnym kwitnieniem
Niebezpieczne odpady w garażu. Służby zabezpieczyły teren
Niebezpieczne odpady w garażu. Służby zabezpieczyły teren
Niemcy ratują Timmy'ego na Bałtyku. Kluczowy dzień
Niemcy ratują Timmy'ego na Bałtyku. Kluczowy dzień
Skupuje pamiątki i antyki. Poinformował o niezwykłej kolekcji, w tym szabli z 1919
Skupuje pamiątki i antyki. Poinformował o niezwykłej kolekcji, w tym szabli z 1919
Rosjanie zaostrzają rygor. Chodzi o poborowych
Rosjanie zaostrzają rygor. Chodzi o poborowych
Była pierwsza dama usłyszała wyrok. Sąd apelacyjny w Seulu zaostrzył karę
Była pierwsza dama usłyszała wyrok. Sąd apelacyjny w Seulu zaostrzył karę
Śmierć Łukasza Litewki. Policja pokazała, co wypisują ludzie. "Stop"
Śmierć Łukasza Litewki. Policja pokazała, co wypisują ludzie. "Stop"
1,2 tys. policjantów. Wielkie uderzenie w gang motocyklowy w Niemczech
1,2 tys. policjantów. Wielkie uderzenie w gang motocyklowy w Niemczech
Pogrzeb Łukasza Litewki. Rodzina prosi o gest dobroci. W sieci trwa spór
Pogrzeb Łukasza Litewki. Rodzina prosi o gest dobroci. W sieci trwa spór